Analityków nie zaskoczył brak cięcia stóp przez Radę Polityki Pieniężnej na zakończonym w środę posiedzeniu. W komentarzach banków Societe Generale, Morgan Stanley i Banku Handlowego wyczytać można jednak nadzieję na redukcję oprocentowania już w październiku. Szanse na taką decyzję podczas dodatkowego posiedzenia 3 października, gdy RPP omówi projekt budżetu 2002, są raczej znikome.
Banki ze zrozumieniem przyjęły wyjaśnienia członków rady, że niepewność co do kształtu przyszłej polityki fiskalnej uniemożliwia poluzowanie polityki monetarnej. Morgan Stanley ma jednak wątpliwości wobec usprawiedliwiania braku cięcia niepewnością międzynarodową i możliwością wzrostu cen ropy naftowej.
- Zastanawia nas również ciągłe podkreślanie przez Leszka Balcerowicza, że inflacja na koniec roku nie przekroczy 6 proc. Naszym zdaniem nie przekroczy ona nawet 5 proc., a potrzeba znacznego cięcia stóp przed końcem roku pozostaje silna – komentuje Oliver Weeks z Morgan Stanley.
Nieco ostrożniejsze opinie prezentuje Katarzyna Zajdel-Kurowska z Banku Handlowego.
- Oczekujemy inflacji w grudniu na poziomie 5,5 proc. Widzimy możliwość dalszego obniżania stóp procentowych i oczekujemy, że RPP obniży je w październiku o 100 punktów i dodatkowo o 100 punktów w listopadzie lub grudniu – prognozuje.
Societe Generale nadzieje na redukcję stóp odczytał z wypowiedzi Dariusza Rosatiego i Bogusława Grabowskiego, członków RPP. Bank widzi szanse na zawarcie porozumienia RPP i Ministerstwa Finansów na zasadzie „niższe stopy w zamian za bardziej restrykcyjną politykę fiskalną”.
- Nasz konserwatywny scenariusz przewiduje 100 punktów cięcia do końca roku. Wariant optymistyczny zawiera dwukrotnie mocniejszą redukcję – prorokuje Marcin Mróz, ekonomista z SG.
Przemek Barankiewicz, [email protected]