Sie ma drodzy klienci, czekamy w Kostrzynie!

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2004-07-22 00:00

Kupcy z Kostrzyna nad Odrą zacierają ręce. W dniach 29-30 lipca w tym mieście odbędzie się festiwal Jurka Owsiaka.

Już za kilka dni do sennego, nadodrzańskiego miasta może przyjechać nawet 300 tys. młodych ludzi. Według Żarskiej Akcji Kupców z Żar, gdzie Przystanek Woodstock odbywał się przez ostatnie lata, uczestnicy festiwalu zostawiają kilkanaście milionów złotych.

4 tys. zł za stoisko

W Kostrzyniu wszyscy liczą, że u nich będzie podobnie. O zgodę na prowadzenie punktów gastronomicznych zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie festiwalowego pola wystąpiły 83 firmy z całego kraju. Organizator festiwalu — Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, przewidziała miejsce na 60 stoisk (za zgodę na prowadzenie stoiska podczas festiwalu organizator pobiera 4 tys. zł). Pierwszeństwo miały firmy z Kostrzyna, chęć uruchomienia własnych stoisk z żywnością i napojami wyraziło 21 miejscowych przedsiębiorców, przede wszystkim z branży małej gastronomii.

— Wszystkie kostrzyńskie firmy zostały zaakceptowane przez organizatorów. Wylosowaliśmy stoiska, teraz przedsiębiorcy uwijają się jak w ukropie, żeby zdążyć przygotować wszystko na czas — wyjaśnia Anna Suska, sekretarz Urzędu Miasta w Kostrzynie nad Odrą.

Rzeczywiście, właściciele punktów gastronomicznych z samego Kostrzyna i leżącego pod miastem wielkiego przygranicznego targowiska, nie mieli dla „PB” czasu.

— Zrozumcie, mam teraz urwanie głowy — mówi Dariusz Ostromecki, właściciel restauracji „Magic” w Kostrzynie.

10 tys. zł na rękę

Według Żarskiej Akcji Kupców, w czasie festiwalu obroty w jednym stoisku sięgają 40-50 tys. zł, z czego jak wyliczają kupcy na rękę zostaje około 10 tys. Nic dziwnego, że podczas imprezy, w co drugim domu w Żarach przy drodze, którą młodzież przemierzała udając się do miasta, gospodarze otwierali w ogródkach i garażach sklepiki z napojami i podstawowymi artykułami spożywczymi. Podobne obrazki można będzie zaobserwować w tym roku w Kostrzynie.

Anna Suska liczy, że oprócz promocji Przystanek Woodstock będzie potężnym bodźcem do rozwoju miejscowej przedsiębiorczości i wyzwolenia inicjatywy wśród mieszkańców.