Sieci apteczne na celowniku inwestorów

Właściciele wywodzącej się z Litwy EuroApteki przymierzają się do sprzedaży sieci. Jeśli transakcja się powiedzie, w ślad za nią pod młotek mogą pójść kolejne.

EuroApteka, należąca do holdingu EuroApotheca, obecnego w Polsce i w krajach bałtyckich, przymierza się do zmiany właściciela. Vilniaus Prekyba, jedna z największych grup inwestycyjnych na Litwie — właściciel EuroApteki, wynajął już bank inwestycyjny do przeprowadzenia transakcji. Oferty od zainteresowanych powinny napłynąć do inwestora jesienią.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

— Jesteśmy w trakcie rewizji naszej strategii biznesowej. Obejmuje ona ocenę każdego z obszarów naszej działalności i grupa EuroApotheca nie jest wyjątkiem. Nie podjęliśmy jednak żadnych decyzji dotyczących kupna lub sprzedaży jakiegokolwiek naszego obszaru biznesowego. Mamy zdywersyfikowany portfel spółek, więc zainteresowanie potencjalnych inwestorów naszą działalnością uznajemy za naturalne — mówi Arvydas Zilinskas, szef PR grupy Vilniaus Prekyba. Z informacji „PB” wynika, że inwestor nie podjął jeszcze decyzji, czy sprzedać cały biznes apteczny w jednej transakcji, czy rozmawiać z inwestorami na temat poszczególnych krajów osobno. Obok Polski, EuroApotheca ma też sieci apteczne i hurtownie na Litwie, Łotwie i w Estonii. W Polsce należy do niej 81 aptek, ale biznes ma się nie najlepiej. EuroApteka w latach 2011- -15 miała zysk netto tylko raz, w 2013 r. Spółka zakończyła 2015 r. 5,8 mln zł straty netto przy 162,3 mln zł przychodów.

— Rozpoczęliśmy restrukturyzację firmy w 2017 r. Rozpisaliśmy ją na pięć lat, w efekcie firma ma powrócić na ścieżkę rentowności — mówi Maris Luks, dyrektor generalny sieci EuroApteka.

Jeśli sprzedaż EuroApteki się powiedzie, będzie to pierwsza transakcja na polskim rynku aptecznym od lat. Do ostatniej doszło w listopadzie 2015 r., gdy Warburg Pincus kupił sieć placówek Gemini. Dwa lata wcześniej holenderska ACP Pharma sprzedała sieć aptek Mediq, którą nabyła Penta Investments. Rynek zamarł w związku z ustawą Apteka dla Aptekarza, która wprowadza zapisy antykoncentracyjne.Aptekę może otworzyć tylko farmaceuta z prawem do wykonywania zawodu i może on mieć maksymalnie cztery placówki. To jedna z najbardziej restrykcyjnych regulacji prawnych w Europie, ale prawnicy już widzą możliwości ominięcia jej zapisów. Jeśli sprzedaż EuroApteki się powiedzie, może przyspieszyć konsolidację innych sieci. Konsolidacja jest metodą na poprawę rentowności na nadzwyczaj rozdrobnionym rynku. W Polsce działa 14,8 tys. aptek, podaje Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET. 62 proc. placówek należy do podmiotów indywidualnych, a 38 proc. — do sieci posiadających po pięć i więcej aptek. Sieci mają jednak ponad połowę rynku, jeżeli zmierzymy go wielkością przychodów.

OKIEM EKSPERTA

Pole do interpretacji

TOMASZ KACYMIROW, radca prawny Greenberg Traurig Grzesiak

Ustawa apteczna została wprowadzona pod hasłem antykoncentracyjnym. Ale nie ma w niej zapisanego wprost przepisu zakazującego zakupu udziałów w spółkach, które posiadają apteki. Wprowadzone zapisy są tak nieprecyzyjne, że umożliwiają podmiotom gotowym na większe ryzyko prawne zakup udziałów w spółkach będących właścicielami sieci. Tego typu koncentracja była praktykowana przed ostatnią nowelizacją, pod rządami ustawy, która również miała zapisy antykoncentracyjne. Interpretacja skrajnie niekorzystna zakłada jednak, że powyżej czterech aptek nic nie można kupić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sieci apteczne na celowniku inwestorów