Sieci jeszcze nie obawiają się o swą przyszłość

Krzysztof Buczek
opublikowano: 2002-02-06 00:00

Przedstawicieli zachodnich sieci handlowych nie bardzo przeraża pomysł grupy posłów. Uważają, że ewentualne wprowadzenie tej ustawy będzie niekorzystne przede wszystkim dla konsumentów, chociaż niektóre sieci musiałyby redukować zatrudnienie.

Piotr Korek

prezes sieci HIT

- Ta ustawa w małym stopniu uderzyłaby w ustabilizowane koncerny handlowe, które uzyskały silą pozycję na polskim rynku i akceptację klientów. Tego typu regulacje mogą jedynie mieć znaczenie dla mniejszych miast, w których supermarkety nie działają jeszcze w warunkach silnej konkurencji. Ograniczenie działalności supermarketów oraz rozwoju ich sieci z pewnością uderzy w konsumentów. Uzasadnienie projektu ustawy przypomina mi dekrety bolszewików z lat 20. zeszłego stulecia. Mam skrajnie negatywną opinię o tym projekcie.

Paul Nitschmann

prezes Grupy Casino w Polsce

- Handel nieuchronnie będzie się w Polsce zmieniał i unowocześniał. Można próbować ten proces spowolnić, ale nie uda się go zahamować. Zmiany te wymusi wolny rynek, który kształtowany jest prawem popytu. Obawy o zbyt silną pozycję wielkiego handlu w Polsce są nieuzasadnione, gdyż jego udziały w sprzedaży są dużo mniejsze niż w Unii Europejskiej, gdzie sięga nawet 80-90 proc.

Agata Paszkowska

rzecznik sieci Carrefour Polska

- Nasza sieć rozwija swą działalność w formie supermarketów o powierzchni 1 tys.-1,5 tys. mkw., również w mniejszych miastach. Ten typ handlu doskonale się sprawdza. Propozycje uzależniania decyzji o lokalizacji dużych placówek handlowych od powierzchni sprzedaży w gminie nie stanowią więc zagrożenia dla naszych inwestycji.

Wojciech Sokół

rzecznik sieci Tesco

- Twórcy projektu przyjęli nieprawdziwe założenie, że w Polsce istnieje nieuczciwa konkurencja ze strony sieci. Proponuje się rozwiązania nie dające równych szans podmiotom działającym na polskim rynku. Obecne przepisy dotyczące lokalizacji supermarketów ciągle są nieprecyzyjne, co powoduje spowolnienie procesów inwestycyjnych. Wprowadzenie dodatkowych ograniczeń inwestowania w rozwój sieci na pewno nie ułatwi działalności przedsiębiorstwom handlowym.

Renata Juszkiewicz

rzecznik Metro AG

- Proponowane regulacje przyczyniłyby się do spadku popytu, zwiększenia kosztów pracy i spadku zainteresowania inwestowaniem w Polsce. Zmusiłoby to koncern Metro AG, prowadzący w Polsce sieci Real, Praktiker, Makro Cash and Carry i Media Markt, do redukcji zatrudnienia o jakieś 10 proc. Nałożenie limitu powierzchni handlowej supermarketów do 30 proc. powierzchni sprzedaży w gminie ograniczyłoby także szanse rozwoju samorządów np. w zakresie modernizacji infrastruktury.