Sielsko jak w Raj(sk)u

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2016-04-28 22:00

Jest takie miejsce na Dolnym Śląsku, gdzie sny splatają się z rzeczywistością. Poznajcie zamek Rajsko!

Opowiadając historię Rajska, właściciele obiektu zaczynają jak w starej baśni: „Za siedmioma górami, za siedmioma lasami… w otoczeniu pięknej przyrody, na stromym skalnym zboczu tuż nad prawym brzegiem rzeki Kwisy powstał zamek z kamienia. Kwestią sporną jest, czy został wybudowany przez świdnickiego księcia Bolka I w celu obrony granicy śląsko-łużyckiej, czy też wznieśli go w XIII lub XIV w.

Piastowie śląscy, by stanowił przeciwwagę dla położonego po sąsiedzku łużyckiego zamku Czocha”. Dzisiaj w wypełnionych niezwykłą historią murach we wsi Zapusta można spędzić wyjątkowy weekend z najbliższymi, zorganizować kameralny wernisaż lub koncert. Możliwości jest wiele, a towarzyszących im atrakcji też co nie miara.

Dar losu

Dzieje zamku Rajsko były burzliwe. W XV w. padł łupem husytów, którzy go zdobyli i spalili. Przez 400 kolejnych lat pozostawał ruiną. Dopiero w XIX w. zajął się nią włoski hrabia Aleksander von Minutoli, który sprawił, że warownia odzyskała dawny blask. Po śmierci hrabiego pieczę nad Rajskiem sprawowała jego córka Anna von Pfeil, która w 1925 r. wydzierżawiła obiekt Lubańskiemu Towarzystwu Schronisk Młodzieżowych. Kolejny raz budynek popadł w ruinę w 1945 r. I byłby w takim stanie do dziś, gdyby nie pewne wydarzenie w 2008 r.

Odwiedziło wtedy zamek czterech zaprzyjaźnionych biznesmenów z Poznania, którzy postanowili uchronić go przed całkowitym upadkiem. Pozyskali finansowanie i przeprowadzili prace inwentaryzacyjne i projektowe pod nadzorem konserwatora zabytków. Zadanie było trudne, ponieważ brakowało dokumentacji, a długa i nie do końca jasna historia obiektu powodowała wiele problemów.

— Jednak i tę część przedsięwzięcia udało się pomyślnie zrealizować, dzięki czemu w 2010 r. mogły ruszyć prace budowlane. Nie były łatwe ze względu na charakter obiektu, jego położenie, a także konieczność pozyskania autentycznych elementów architektonicznych, np. XIX-wiecznej cegły, starych dębowych elementów konstrukcji i desek podłogowych — opowiada Paweł Krysztop, kasztelan Zamku Rajsko. Mimo trudności inwestycja zakończyła się sukcesem i w 2014 r. obiekt został oddany do użytku.

Oaza spokoju

Zamek stoi na niemal całkowitym odludziu. — Tu nikt i nic nie mąci ciszy, a jedyne odgłosy to szum lasu i wody z płynącej w dole rzeki — zachwalają właściciele.

Obiekt składa się z trzech budynków, w których jest w sumie pięć luksusowych dwuosobowych apartamentów z łazienkami. Dolny budynek mieści profesjonalnie wyposażoną kuchnię z jadalnią, pokój wypoczynkowy z tarasem widokowym i winiarnię. Przez wewnętrzny dziedziniec idzie się do górnego budynku zamkowego z salą rycerską, w której urządzono bibliotekę, i z wysoką na 76 stopni wieżą widokową. Najmniejszy obiekt zajmuje sauna z zewnętrznym jacuzzi i małym tarasem, z którego można podziwiać zachody słońca nad jeziorem i pobliskimi wzgórzami. Rajsko to idealna baza wypadowa na weekend z najbliższymi, ale świetnie sprawdza się również jako miejsce na szkolenie, konferencję, kameralne spotkanie biznesowe czy imprezę integracyjną.

— Jesteśmy przygotowani do stworzenia naszym gościom odpowiednich warunków do pracy i wypoczynku. W całym obiekcie jest dostępny bezprzewodowy internet. Proponujemy bogatą ofertę gastronomiczną. Na życzenie przygotujemy lunch, uroczystą kolację albo bankiet. Możemy także wypełnić gościom czas wolny, organizując m.in. inscenizacje historyczne, kameralne koncerty, spotkania teatralne, wycieczki, a dla odważnych offroadowe emocje i ekstremalną turystykę — wylicza Bogusław Rudek, burgrabia zamku.

Strefa wrażeń

Atrakcyjne położenie zamku Rajsko umożliwia skorzystanie z rozmaitych atrakcji regionu. Można np. spędzić popołudnie na jednym z okolicznych pól golfowych, w uzdrowisku (np. pobliskim Świeradowie Zdroju słynącym z wód radonowych) czy w Termach Cieplickich. Można też wjechać gondolą na Stóg Izerski, by w schronisku na szczycie zjeść najlepsze pączki w Sudetach. Ciekawymi propozycjami są też nocna wycieczka do pobliskiego zamku Czocha, a w zimie kulig zakończony ogniskiem i pieczeniem kiełbasek. Atutem Rajska jest też położenie w pobliżu granic niemieckiej i czeskiej.

U zachodnich sąsiadów urzekają m.in. starówka w Budziszynie, Szwajcaria Saksońska i wygasły wulkan Landeskrone. Po czeskiej stronie warto zatrzymać się zimą w kurortach narciarskich z bardzo dobrym zapleczem turystycznym, latem zaś wybrać się do malowniczej Szwajcarii Czeskiej albo wspiąć się na szczyt Ještěd, z którego rozciąga się wspaniały widok — przy dobrej pogodzie widoczność przekracza 100 km. Choć zamek leży niedaleko głównych arterii komunikacyjnych kraju, to jednak na uboczu i w urokliwym otoczeniu.

— To idealne miejsce na kilkudniowy wypoczynek np. dla prezesa z rodziną. Organizujemy jednak także wydarzenia o charakterze komercyjnym i kulturalnym. Odbywały się już u nas m.in. pokazy filmowe i koncert muzyki dawnej. Zamierzamy organizować koncerty on-line. Uczestnictwem w takich wydarzeniach interesują się mieszkańcy wielu stron świata — zdradza Bogusław Rudek.

Zapewnia, że Rajsko to luksusowy dom, którego wnętrza wyróżnia dbałość o szczegóły. — To hybryda hotelu z długą, ciekawą historią i obiektu o charakterze biznesowym. Ten format jest popularny w innych krajach, czego przykładem są choćby słynne wille toskańskie. W Polsce jednak Rajsko to unikat — sumuje Bogusław Rudek. &

© Ⓟ

Możesz zainteresować się również: