Siemens stawia na tabor i sterowanie koleją

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-09-27 20:00

Spółka planuje ekspansję na polskim rynku taboru i sterowania ruchem kolejowym. Jej pojazdami mogą też wjechać zagraniczne firmy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie plany na polskim rynku ma Siemens Mobility
  • Ile wyprodukowanych przez spółkę pojazdów może jeździć po polskich torach
  • jakie mogą być skutki opóźnień w uruchomieniu unijnych programów

Firma Siemens Mobility podpisała umowę z Cargounit na dostawę 30 lokomotyw. Pierwsze dziesięć zostanie dostarczone w 2023 r., a reszta – w ramach opcji – może być zakontraktowana przez spółkę leasingową rok później.

Krzysztof Celiński, prezes Siemens Mobility, zapowiada podpisanie wkrótce podobnych kontraktów. Liczy, że w Polsce zostaną także uruchomione programy unijne, dzięki którym ogłoszone zostaną przetargi na zakup nowych pojazdów.

- Nastawiamy się przede wszystkim na pozyskanie kontraktów na lokomotywy, ale weźmiemy także udział w postępowaniu PKP Intercity na dostawę piętrowych pojazdów typu push-pull. Zamierzamy również zaoferować nasze pojazdy przewoźnikom regionalnym i do ruchu aglomeracyjnego – mówi Krzysztof Celiński.

Siemens dotychczas znany był na polskim rynku kolejowym z dostaw taboru oraz podzespołów i systemów, np. sterowania ruchem montowanych w pojazdach. W nowej perspektywie znaczne unijne fundusze maja być także przeznaczone na systemy sterowania i zarządzania bezpieczeństwem ruchu, montowane na sieci kolejowej. Po uruchomieniu unijnych programów, Siemens zamierza wejść także na ten rynek.

Okiem eksperta
Konkurencja i unifikacja
Jakub Majewski
prezes Fundacji ProKolej

Siemens ma bardzo duże doświadczenie na zagranicznych rynkach systemów sterowania. Jego urządzenia są użytkowanie w niektórych pojazdach poruszających się również po polskiej sieci kolejowej. Obecnie największym wyzwaniem w tym segmencie rynku jest dostrojenie systemów montowanych w pojazdach i na infrastrukturze. Wejście na rynek krajowy kolejnego dostawcy powinno przyczynić się nie tylko do wzrostu konkurencji, ale również do ujednolicenia interfejsów i komunikacji między urządzeniami różnych producentów.

Spodziewam się także, że na polskiej sieci będziemy coraz częściej spotykali tabor firm takich jak Siemens, bo czekają nas duże zamówienia krajowe. Wykorzystują go także przewoźnicy z zagranicy i międzynarodowe poole taborowe.

Na razie jednak zatwierdzenie np. Krajowego Planu Odbudowy, w którym przewidziano znaczne unijne dotacje na kolej, opóźnia się, co odwleka w czasie także ogłoszenie wielu przetargów zarówno na tabor, jak i systemy i modernizację sieci kolejowej.

Krzysztof Celiński uważa jednak, że nawet jeśli w Polsce uruchomienie unijnych programów będzie się opóźniać, na naszych torach i tak może pojawić się coraz więcej pojazdów produkowanych przez Siemensa.

- Z ponad 1100 lokomotyw, które sprzedaliśmy kontrahentom z różnych krajów, już ponad 400 pojazdów ma homologację na polski rynek, za pozyskanie której firmy musiały przecież zapłacić. Jeśli więc działające w Polsce firmy nie będą mieć wystarczającego finansowania na zakup taboru, pojazdy mogą dostarczyć zagraniczne poole taborowe i dzierżawić firmom działającym w Polsce, albo na polski rynek mogą wejść nowi, zagraniczni przewoźnicy – twierdzi Krzysztof Celiński.

Popyt na transport rośnie dynamicznie w całej Europie. “PB” pisał niedawno, że w wielu krajach brakuje miejsca na parkingach dla ciężarówek, a Niemcy wyznaczają nawet pasy postojowe na autostradach. Zdaniem Krzysztofa Celińskiego problemy w transporcie drogowym mogą skutkować zwiększeniem zapotrzebowania na przewozy kolejowe i w konsekwencji na tabor szynowy.