Siła firmy tkwi w naturze

opublikowano: 19-12-2022, 00:15
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Firma Miodziarze, właściciel marki Pasieki Rodziny Sadowskich, to obecnie największe gospodarstwo pasieczne w Polsce, a jednocześnie pionierska marka, która zapoczątkowała w pszczelarstwie prawdziwą rewolucję rzemieślniczą.

3. miejsce województwo mazowieckie – Miodziarze

Miodowa rewolucja:Naturalne i wiarygodne źródło pochodzenia, niecodzienne smaki oraz rozszerzane portfolio oferowanych produktów sprawiły, że oferta firmy stała się symbolem rzemieślniczego przewrotu. Na zdjęciu: Arkadiusz Sadowski, Jakub Wilgosiewicz, Łukasz Michalski i Tomasz Barski, współwłaściciele firmy Miodziarze.
Miodowa rewolucja:Naturalne i wiarygodne źródło pochodzenia, niecodzienne smaki oraz rozszerzane portfolio oferowanych produktów sprawiły, że oferta firmy stała się symbolem rzemieślniczego przewrotu. Na zdjęciu: Arkadiusz Sadowski, Jakub Wilgosiewicz, Łukasz Michalski i Tomasz Barski, współwłaściciele firmy Miodziarze.

Nad kondycją 150 mln pszczół, które zamieszkują w ponad 3 tys. uli na terenie północnego Mazowsza i Kujaw, czuwa 80 osób. W ciągu 12 lat od postawienia pierwszego ula firma stała się dobrze zorganizowanym rozwiniętym przedsiębiorstwem, oferującym naturalne, wysokiej jakości produkty pszczele pozyskiwane w zgodzie z naturą i z poszanowaniem środowiska.

O powodzeniu miodów z Pasiek Rodziny Sadowskich zadecydowały doskonała jakość produktów i wyjątkowy, niebanalny design opakowań. Prawdziwy miód wielokwiatowy, wzbogacony malinami, cynamonem, miętą czy spiruliną, awansował do kategorii wyjątkowych i pożądanych produktów kulinarnych.

Historia Pasiek Rodziny Sadowskich nie sięga pokoleń.

– Zaraz po maturze trochę przez przypadek związałem się z pszczelarstwem, zatrudniając się sezonowo do pracy w lokalnej pasiece. Pszczoły tak mnie zafascynowały, że założyłem własną, która sukcesywnie z roku na rok się powiększała. Początkowo pracowałem sam, korzystając z pomocy rodziny, ale szybko okazało się, że to nie wystarczy. Do spółki zachęciłem więc przyjaciół: Jakuba Wilgosiewicza, Łukasza Michalskiego i Tomasza Barskiego, którzy postawili wszystko na jedną kartę, oddając się w pełni pracy w pasiece – opowiada Arkadiusz Sadowski.

W Pasiekach Rodziny Sadowskich wymyślono plan, jakiego wcześniej nie było. Zaczynali od połączenia miodu z liofilizowaną maliną, czarną porzeczką, cynamonem czy miętą. Już to było odważną nowością i tak zresztą zostało przyjęte przez klientów i rynek.

Kolejne zaskakujące pomysły to np. miód ze spiruliną czy najbardziej świąteczny produkt – miód piernikowy. W sklepie znajduje się 19 miodów smakowych oraz 12 miodów tradycyjnych.

– Oferując nowe smaki, wciąż dbamy o najwyższą jakość oferowanego miodu. To baza, na której zbudowaliśmy markę, i fundament do dalszego rozwoju. Dlatego wprowadzając do oferty kolejne pozycje, np. miody świata, m.in. eukaliptusowy, tymiankowy i kolendrowy, w pierwszej kolejności zadbaliśmy o ich jakość i sprawdzone miejsce pochodzenia – podkreśla prezes.

Firmie sprzyja ekspresowy rozwój rynku e-commerce, moda na zdrowy styl życia, a także zwrot w kierunku naturalnej żywności.

– Jako pionierzy miodowej rewolucji rzemieślniczej wyprzedziliśmy konkurencję na starcie, lecz nie ustajemy w działaniach, aby utrzymać pozycję lidera. Od ponad 10 lat konsekwentnie trzymamy się naszych zasad, dzięki czemu marka Pasieki Rodziny Sadowskich jest obecnie szeroko rozpoznawalnym brandem – mówi Arkadiusz Sadowski.

– Uczciwość wobec przyrody i naszych klientów wyrażamy poprzez szacunek do natury i zrównoważony rozwój. W pasiekach nie stosujemy chemii ani antybiotyków, miód sprzedajemy wyłącznie w szklanych słoikach. Wszystkie produkty są wysyłane w opakowaniach biodegradowalnych, bez użycia plastiku. Troska o populację pszczół i ochrona środowiska to elementy wpisane w DNA marki – dodaje.

Firma planuje rozszerzanie asortymentu o kolejne produkty. Mocno stawia na obecność na rynku niemieckim, dostrzegając także potencjał innych rynków europejskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane