Wyraźnie widoczne w danych makro postępujące ożywienie przekłada się na systematyczne umocnienie brytyjskiej waluty. Funt był najsilniejszy w gronie G-10 nie tylko wczoraj, ale również w okresie ostatnich sześciu miesięcy. W trzecim kwartale PKB Wielkiej Brytanii wzrosło o 0,8 proc. w ujęciu kwartalnym oraz 1,5 proc., licząc rok do roku — to najszybsze tempo wzrostu odpowiednio od trzech i dwóch lat. Co więcej, optymizmem dodatkowo napawa fakt, że za ożywieniem stoją czynniki wewnętrzne. Inwestycje, budownictwo mieszkaniowe oraz przede wszystkim spożycieindywidualne w pełni zrekompensowały spadek eksportu.
Na drugim biegunie natomiast ponownie znalazła się japońska waluta, która po słowach Sayuri Shirai, członka zarządu Banku Japonii, traciła najsilniej wśród walut grona G-10. Bankier stwierdził, że BoJ powinien zwiększyć ekspansję monetarną, jeżeli wzrost gospodarczy oraz inflacja nie dorównają założeniom polityki pieniężnej. Kurs USD/JPY po raz pierwszy od pół roku wzrósł powyżej poziomu 102, a EUR/JPY pod 139, czyli maksimum z 2009 r. Uważamy jednak, że to nie koniec deprecjacji jena — zwłaszcza wobec amerykańskiego dolara. Nasza prognoza zakłada wzrost kursu USD/JPY do poziomu 108 w okresie 12 miesięcy.