Ostatni tydzień przyniósł zaskakujące wzrosty. Tak przynajmniej można sądzić po lekturze giełdowych komentarzy. Niestety, kolejny raz warszawska giełda swoim nieodgadnionym zachowaniem pokazuje, jak niedużo trzeba, by ją „rozbujać”. Pod względem obrotów mieliśmy do czynienia z imponującym wzrostem. Sądzę jednak, że liczba inwestorów znacząco się nie zwiększyła.
Siła OFE w stosunku do dziennego obrotu oraz całościowej płynności rynku powoduje, że to, co dla funduszy nie stanowi istotnego zaangażowania w trakcie „silnych sesji”, dla wielu innych graczy pozwala na powrót do myśli o hossie. Z dużym zainteresowaniem zatem oczekuję wyników badań KPWiG w sprawie wniosku UNFE. Osobiście uważam, że OFE z niewielkim opóźnieniem powinny upubliczniać do wglądu przyszłym emerytom swoje wszystkie transakcje.
Ostatnio wzrosty były bardzo szybkie, ale nie można na ich podstawie niczego prognozować. W obliczu faktów wciąż potwierdzających słabość światowej i polskiej gospodarki zdecydowanie warto je zatem wykorzystać do sprzedaży i realizacji zysków z tych walorów, które rosły bez umiaru.
Pekao SA w ostatnim czasie poprzez kolejny skokowy wzrost ceny akcji podwyższył swoją i tak już mocną wycenę. Warto się zastanowić czy przy poziomie 90 zł walory banku nie są przewartościowane. Szczególnie należy tutaj zwrócić uwagę na wskaźnik P/BV, który jak na spółkę posiadającą „tylko pieniądze” jest bardzo wysoki. Dodatkowo warto zauważyć, że bankowy gigant nie poddał się trwającej od wielu miesięcy bessie. Mimo dobrych fundamentów i wysokiej płynności (co zwłaszcza dla zagranicznych inwestorów jest bardzo ważne) można oczekiwać, że jednak i dla tej spółki przyjdzie gorszy moment w notowaniach. Bez wątpienia ubiegłoroczne wyniki zasługują na pochwałę. Jednak w przyszłości można z dużym prawdopodobieństwem oczekiwać zmniejszenia ich dynamiki. Wskazuje na to koniunktura w gospodarce i bardzo prawdopodobne wyczerpywanie się rezerw restrukturyzacyjnych.
Mieszko ostatnio nie był w kręgu zainteresowań inwestorów. Z dużym prawdopodobieństwem można jednak sądzić, że raciborską spółkę czekają dobre czasy. Ostatnio realnych kształtów nabrały relacje pomiędzy firmą i funduszem DKN. Na najbliższym WZA ma zostać przegłosowana emisja, którą obejmie fundusz. Niewykluczone, że cena objęcia walorów będzie wyższa od wyceny giełdowej. Ten fakt oraz realizacja prognozy zysku netto rzędu 7 mln (w zeszłym 5 mln) daje wielkie podstawy do zakupu walorów Mieszka. Także sytuacja techniczna jest bardzo ciekawa. Po ostrym spadku w wyniku niepowodzenia współpracy z Elite kurs na nowo wszedł w trend wzrostowy.
Wszystko wskazuje na to, że warto mieć akcje Elektrimu. Dreszczowiec z warszawskim gigantem w roli głównej trwa. Wyjaśnienie zamiarów BRE oraz wielkość jego zaangażowania wskazuje, że strata banku na tej inwestycji nie wchodzi w grę. Oczywiście po drodze może pojawić się jeszcze wiele przeszkód, ale warto brać także pod uwagę fakt, że wielu inwestorów instytucjonalnych w obliczu niepewności co do przyszłości spółki pozbyło się jej walorów. Prawdopodobna poprawa sytuacji Elektrimu będzie dla nich zachętą do odkupienia jego walorów. Do posiadania akcji spółki zachęcają także ostatnie rekomendacje.