- Musimy to zaakceptować jako kredytodawcy, stawić czoła prawdzie i zredukować obciążenie Greków – powiedział Sinn.
Uważa on, że Grecja powinna powrócić do drachmy, która pobudziłaby gospodarkę kraju.
Jak wskazuje Sinn, Grecja przestałaby na przykład importować produkty rolne z innych krajów strefy euro w przypadku powrotu do drachmy, ponieważ byłyby za drogie.
- Ludzie zaczęliby kupować od krajowych rolników, byłoby więc więcej pracy. Po drugie, do Grecji powróciliby turyści z Turcji – dodał.
Następnie byłoby więcej chętnych do kupna tanich nieruchomości, co doprowadziłoby do boomu budowlanego i potencjalnie również do pobudzenia produkcji.
