Na amerykańskich rynkach akcji nadal nastroje kształtują notowania obligacji, na które największy wpływ mają oczekiwania dotyczące polityki monetarnej. We wtorek lepszy niż oczekiwano raport ISM o aktywności w sierpniu dominującego w amerykańskiej gospodarce sektora usług wzmocnił przekonanie, że za dwa tygodnie nastąpi kolejna duża podwyżka stóp. Rynek widzi już 72 proc. prawdopodobieństwo, że wyniesie ona 75 pkt. bazowych. W piątek szacował je na 57 proc. Wzrost rentowności obligacji negatywnie wpływa na notowania spółek technologicznych, podobnie jak na najmniejszych, których indeks Russell 2000 (-1,0 proc.) również spadł już siódmą sesję z rzędu. Najbardziej oczekiwane przez inwestorów wydarzenia w najbliższym czasie to czwartkowe wystąpienie szefa Fed w Cato Institute oraz publikacja za tydzień danych o inflacji w sierpniu.

Spadła wartość 60 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Podaż przeważała w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki IT (-0,7 proc.), energii (-1,1 proc.) i usług świadczonych telekomunikacyjnie (-1,3 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty spółek przemysłowych i użyteczności publicznej (po 0,2 proc.) oraz nieruchomości (1,0 proc.).
22 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones kończyły sesję spadkiem kursu. Liderami zniżek były Goldman Sachs (-1,5 proc.), Intel (-2,75 proc.) i 3M Co. (-4,1 proc.). Po przeciwnej stronie tabeli znaleźli się Boeing (0,4 proc.), UnitedHealth Group (0,35 proc.) oraz Merck & Co. (0,3 proc.).
Taniały akcje 62 proc. z ponad 3,7 tys. spółek z indeksu Nasdaq Composite. Wśród tych o największej kapitalizacji odsetek taniejących był dużo wyższy. Spadły kursy wszystkich spółek z grupy FAANG. Najmocniej Netflixa (-3,4 proc.), a najmniej Apple (-0,8 proc.). To jednak już szósty spadek kursu najwięcej wartej amerykańskiej spółki w okresie siedmiu ostatnich sesji.
