Niemieccy producenci samochodów takich jak Audi i Daimler, a także należący do General Motors koncern Opel japoński producent Suzuki mają w tym środkowoeuropejskim kraju swoje główne fabryki, zaś sektor motoryzacyjny ma aż ponad 10-proc. udział w węgierskim eksporcie.
Rząd nie będzie miał wyboru i będzie musiał brać pod uwagę ten zaskakujący czynnik przy opracowywania planu działań mających zaktywizować wzrost gospodarczy – stwierdził Janos Lazar.
Dodał, że rząd będzie musiał w ciągu najbliższych dwóch lub trzech miesięcy, przyjrzeć się, jak dane wzrostu gospodarczego w zatwierdzonym budżecie 2016 zostaną zrealizowane biorąc pod uwagę skandal w Volkswagenie.
Rząd prognozował dotychczas przyszłoroczny wzrost gospodarczy na poziomie 2,5 proc.