Japoński producent m.in. ogumienia samochodowego nie był w stanie przetestować jakości niektórych wyrobów z gumy, zaś w kilku innych przypadkach dopuścił się fałszowania danych.

Produkty, w tym przeznaczone dla statków i pociągów zostały dostarczone 18 klientom w ciągu 10 lat, poinformowała japońska firma. Komunikat wywołał z miejsca mocny spadek ceny akcji na tokijskiej giełdzie. Przecena była najmocniejsza od marca 2011 r. i na zamknięciu sesji sięgała 13 proc.
W czerwcu o rezygnacji ze stanowiska poinformował poprzedni prezes spółki. Wiązało się to z podobnym incydentem, w ramach którego firma dopuściła do sprzedaży produkty niespełniające normy, wykorzystywane m.in. do ochrony budynków w czasie trzęsień ziemi.
Awaria systemu testowego , o której poinformowano w środę została odkryta podczas wewnętrznej kontroli. Firma poinformowała również, że nie zdążyła jeszcze zebrać wystarczająco dużo informacji, by oszacować wpływ zdarzenia na jej wyniki finansowe.
12 listopada ma się odbyć nadzwyczajne zebranie akcjonariuszy, podczas którego udziałowcy będą głosować nad kandydaturami Katsumi Komaguchiego na stanowisko nowego prezesa i Takashi Shimizu jako nowego prezydenta koncernu.