Skandia pozwana przez klientów

104 niezadowolonych klientów ubezpieczyciela złożyło w sądzie pozew zbiorowy. To drugi taki przypadek w branży.

Afera z bardzo wysokimi opłatami likwidacyjnymi w polisach z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, która ponad rok temu przetoczyła się przez rynek ubezpieczeniowy, dotknęła kolejną firmę.

Po Aegonie, który pod koniec ubiegłego roku został pozwany przez 168 klientów, którzy stracili w ten sposób pieniądze, do sądu trafił kolejny pozew zbiorowy.

Tym razem na celowniku niezadowolonych klientów znalazła się Skandia. Jakub Łęcki ze Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Instytucje Finansowe Przywiązani do Polisy informuje, że pozew złożyły 104 osoby. Domagają się zwrotu ponad 1 mln zł, które zostały pobrane z tytułu opłat likwidacyjnych przez ubezpieczyciela.

— Te pieniądze zostały zagarnięte przez firmę na podstawie bezprawnych zapisów w umowach o polisach z funduszem kapitałowym — mówi Jakub Łęcki.

Jeśli sąd zarejestruje pozew, to zgodnie z prawem będą mogły do niego dołączyć kolejne osoby. Wówczas też wzrośnie kwota roszczenia. Poszkodowanych reprezentuje warszawska kancelaria LWB, która przygotowała także pozew przeciwko Aegonowi. Pracuje ona także nad pozwami przeciwko innym ubezpieczycielom, którzy stosowali wysokie opłaty likwidacyjne, na celowniku ma m.in. AXA czy TU Europa. Afera z opłatami likwidacyjnymi wybuchła w drugiej połowie 2012 r., kiedy Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał wyrok dotyczący zapisów o wysokich opłatach likwidacyjnych, które w umowach stosował Aegon.

Sąd uznał je za nielegalne i wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. To otworzyło klientom, którzy musieli uiścić takie opłaty i stracili w skrajnych sytuacjach nawet wszystkie zainwestowane pieniądze, drogę do ubiegania się o zwrot pieniędzy. Do momentu zamknięcia tego numeru „PB” nie otrzymaliśmy od Skandii komentarza w sprawie pozwu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu