Skarb płaci za upadłe biura

opublikowano: 12-06-2015, 00:00

Wygrywają pierwsi poszkodowani w 2012 r. przez bankructwa i złe prawo. W kolejce — 65 spraw, a prawo nadal nie chroni turystów

Kto dziś pamięta takie biura, jak Sky Club (wcześniej Triada), Alba Tour, Africano Travel, Blue Rays, Atena, Elektra Travel, Aquamaris, Mati World Holidays, Summerelse czy Filiz? Na pewno najlepiej ci, którzy stracili wpłacone na wakacje pieniądze. Gdy w pechowym 2012 r. 15 touroperatorów ogłosiło niewypłacalność, roszczenia klientów sięgnęły 42,6 mln zł i zabrakło — wg wstępnych wyliczeń — 21 mln zł na ich zaspokojenie. — Poszkodowanych jest 35 tys. osób — szacuje Jacek Dąbrowski ze spółki analizującej rynek turystyczny TravelData.

Wcześniej Ministerstwo Sportu i Turystyki informowało, że poszkodowani klienci mogą zgłosić roszczenia do upadłego biura podróży w ramach postępowania upadłościowego. Dlaczego więc ministerstwo nie może poinformować o prawomocnym wyroku sądu okręgowego, oczywiście z zastrzeżeni em, że każda sprawa wymaga indywidualnej oceny? — zastanawia się dr Piotr Cybula, radca prawny w krakowskiej kancelarii Bielański i Wspólnicy.
Zobacz więcej

ZAGRANIE POD PUBLIKĘ:

Wcześniej Ministerstwo Sportu i Turystyki informowało, że poszkodowani klienci mogą zgłosić roszczenia do upadłego biura podróży w ramach postępowania upadłościowego. Dlaczego więc ministerstwo nie może poinformować o prawomocnym wyroku sądu okręgowego, oczywiście z zastrzeżeni em, że każda sprawa wymaga indywidualnej oceny? — zastanawia się dr Piotr Cybula, radca prawny w krakowskiej kancelarii Bielański i Wspólnicy. Tomasz Gotfryd

Pierwsze wygrane

Pojawiło się jednak światełko w tunelu. — Mam trzy korzystne wyroki sądu rejonowego, w tym jeden prawomocny — sądu okręgowego — mówi dr Piotr Cybula, radca prawny w krakowskiej kancelarii Bielański i Wspólnicy. Pierwszą sprawę wygrał po apelacji i wyroku sądu okręgowego. Po tej sprawie uzyskał kolejne trzy wyroki: dwa korzystne dla klientów biur podróży, a jeden niekorzystny. Ten ostatni sąd wydał w takim samym jednoosobowym składzie, jak wyrok w pierwszej sprawie, zmieniony przez sąd okręgowy.

W sądzie złożył prawie 50 kolejnych spraw, a 20 następnych przygotowuje. Pomoc prawną świadczy klientom m.in. biur Sky Club, OK Travel Services, Selectours, Alba Tour czy Blue Rays. — Średnio chodzi o roszczenia rzędu 5-6 tys. zł. W przypadku spraw z 2012 r. trzeba się spieszyć, bo po 3 latach od momentu, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, strona pozwana może podnieść zarzut przedawnienia — zaznacza Piotr Cybula.

Cicho sza!

Być może na przedawnienie, brak wiedzy lub pieniędzy na założenie sprawy liczy skarb państwa. Na wniosek mecenasa, by poinformować opinię publiczną o pozytywnym dla klienta wyroku sądu okręgowego, Ministerstwo Sportu i Turystyki (MSiT) odpowiedziało negatywnie, choć wcześniej informowało turystów, że mogą wystąpić na drogę sądową przeciwko biuru podróży. „[każda sprawa zawisła przed sądem podlega indywidualnemu rozpatrzeniu i rozstrzygnięciu.

Sąd prowadzący postępowanie nie jest w żaden sposób związany poglądem prawnym wyrażonym w wyroku zapadłym w innej sprawie. Ponadto należy podkreślić, iż MSiT ani marszałkowie województw nie mają obowiązku udzielania porad prawnych czy też świadczenia doradztwa prawnego na rzecz innych podmiotów. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w której skarb państwa kwestionuje zasadność roszczeń kierowanych wobec niego przez klientów niewypłacalnych organizatorów” — wyjaśniło MSiT.

— Sprawę zamiata się pod dywan, choć już w 2010 r. Komisja Europejska zarzuciła polskim władzom brak dostosowania przepisów do unijnych wymogów. Kiedy wystąpiłem o przekazanie mi stanowiska polskiego, polskie władze i KE odmówiły. W marcu tego roku NIK uznała, że projekt nowelizacji ustawy o usługach turystycznych nie jest skuteczny w 100 proc. — relacjonuje Piotr Cybula.

Ubezpiecz się sam

Po fali bankructw z 2012 r. pojawił się pomysł na turystyczny fundusz gwarancyjny, drugi filarubezpieczeniowy dla touroperatorów, ale po kilku latach prac, projekt trafił do szuflady.

— Idea była słuszna, ale projekt ustawy o Turystycznym Funduszu Gwarancyjnym z 2013 r. był słaby. Koszty jego funkcjonowania oraz zaproponowane stawki opierały się na zbyt uproszczonych i błędnych założeniach dotyczących rynku i otoczenia. Dodatkowo twórcy projektu nie przeprowadzili badań empirycznych i szczegółowych analiz, dzięki którym można byłoby trafnie określić pewne zależności, które uwiarygodniłyby zaproponowane rozwiązania. Dlatego projekt nie został wdrożony — ocenia Jacek Dąbrowski.

Firmy turystyczne ubezpieczają się na własną rękę. Travelplanet.pl, giełdowy multiagent, od kwietnia tego roku do każdej wycieczki dodaje bezpłatnie ubezpieczenie od upadłości biur podróży, których oferty sprzedaje. Działa ono od momentu rezerwacji do wyjazdu na urlop. Ecco Holiday wprowadził ochronę wpłaconych przez klientów kwot od 2012 r. Enovatis, spółka, do której należą multiagenci EasyGo.pl i Wakacje.pl, od ubiegłego roku również zabezpiecza klientów — za opłatą wysokości 2,2 proc. ceny wycieczki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu