Skarb przycina listę strategicznych spółek

Agnieszka Berger
27-03-2008, 00:00

KGHM wypadnie z listy spółek strategicznych. Minister skarbu zapewnia jednak, że nie jest to przygrywka do prywatyzacji.

KGHM wypadnie z listy spółek strategicznych. Minister skarbu zapewnia jednak, że nie jest to przygrywka do prywatyzacji.

Aleksander Grad, minister skarbu, przekazał do uzgodnień międzyresortowych projekt nowelizacji rozporządzenia o spółkach o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego. Skrócił listę firm, które na niej widnieją. Z rozporządzenia zniknie Telekomunikacja Polska, której 4- -procentową resztówkę resort skarbu (MSP) chce sprzedać France Telecom lub sukcesywnie upłynnić na giełdzie.

— Chcemy zakończyć rozmowy z inwestorem do końca marca, ale nie spieszy nam się i w razie potrzeby możemy je przedłużyć — mówi Aleksander Grad.

Z listy, na której figuruje łącznie 17 podmiotów, ma też zniknąć Exatel, operator telekomunikacyjny kontrolowany przez państwową Polską Grupę Energetyczną (PGE), oraz holding BOT Górnictwo i Energetyka, również należący do PGE.

— W przypadku BOT to zabieg formalny, bo na liście wciąż jest właściciel spółki, czyli PGE — wyjaśnia minister.

Czwarta firma, której wykreślenie zaproponował szef MSP, to KGHM. Ministerstwo skarbu kontroluje giełdowy kombinat jako największy akcjonariusz. Aleksander Grad zapewnia, że skreślenie go z listy w rozporządzeniu nie jest wstępem do dalszej prywatyzacji spółki.

— Prywatyzacja KGHM nie będzie kontynuowana. Spółka powinna zniknąć z listy, bo — moim zdaniem — już obecnie nie spełnia warunków, żeby się na niej znajdować. Nie ma powodu, żeby skarb państwa miał w niej szczególne uprawnienia. Te, które wynikają z ładu korporacyjnego, w zupełności wystarczą — uważa Aleksander Grad.

Ale to i tak nie przekonuje związkowców KGHM. Emocjonalnie reaguje Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej z ramienia załogi i szef miedziowej Solidarności.

— Pan minister chyba nie wie, co mówi. KGHM jest dobrem narodowym, a nie danej ekipy rządzącej. Jeśli przestanie być firmą o strategicznym znaczeniu dla państwa, pozbawi się go gwarancji dalszego funkcjonowania na rynku, a co za tym idzie — utrzymania miejsc pracy. Jeśli PO chce rozgrabić KGHM, to jest na dobrej drodze — uważa związkowiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skarb przycina listę strategicznych spółek