Skarbiec powoli zmierza do nieruchomości

Pomysł stymulowany przez nowego akcjonariusza powstaje bez pośpiechu. Fundusze detaliczne i tak rosną

Rok temu deweloperski Murapol stał się największym akcjonariuszem Skarbca Holdingu, właściciela Skarbca TFI. Nabywca niemal 33 proc. akcji Skarbca nie krył, że jednym z pomysłów jest uruchomienie funduszy rynku nieruchomości.

Wyświetl galerię [1/2]

GETBACK NAM POMOŻE: Jest dużo pieniędzy na rynku i mamy może naiwną nadzieję, że w wyniku sprawy GetBacku ludzie zaczną patrzeć w co te pieniądze inwestują — mówi Ewa Radkowska-Świętoń, wiceprezes Skarbca Holdingu i zarazem prezes Skarbca TFI. Fot. Marek Wiśniewski

— Nie mam na myśli funduszy związanych tylko z projektami Murapolu, ale szeroko rozumianym rynkiem nieruchomości — podkreślał Michał Sapota, ówczesny prezes Murapolu, obecnie członek rad nadzorczych Murapolu i Skarbca.

Na razie żaden tego typu produkt nie pojawił się w ofercie TFI, ale prace nad funduszem są dość zaawansowane.

— Bardzo nam zależy na tym, by był to produkt bezpieczny z punktu widzenia naszych klientów i tym samym naszego. W związku z tym potrzebujemy więcej czasu, by przygotować go od strony prawnej. Sama koncepcja jest już opracowana. Trwa dogrywanie szczegółów, a wiadomo, że szczegóły są najważniejsze. Dlatego nie chcę deklarować żadnych terminów uruchomienia tego funduszu — mówi Ewa Radkowska-Świętoń, wiceprezes Skarbca Holdingu i zarazem prezes Skarbca TFI.

Na koniec pierwszego kwartału 2018 r. aktywa funduszy detalicznych Skarbca wyniosły rekordowe 4,3 mld zł. Napływy netto w pierwszych trzech miesiącach roku wyniosły 250 mln zł. Koniem pociągowym był Skarbiec Kasa, który pozyskał 92 mln zł, kolejne 65 mln zł przypadło na Skarbiec Obligacja, a 51 mln zł — na Skarbiec Spółek Wzrostowych. Już drugi kwartał z rzędu klienci Skarbca wpłacają przy tym więcej pieniędzy do funduszy inwestujących za granicą niż tych operujących w Polsce.

— Wyniki, jakie osiągają amerykańskie spółki, są bardzo dobre. Jest w nich zawarty jakiś wpływ reformy podatkowej, ale nawet zyski przed opodatkowaniem rosną w dwucyfrowymtempie. Dlatego jeszcze nie odtrąbiamy końca hossy w Stanach Zjednoczonych. Tam jest siła w wynikach spółek. Gorzej jest w Polsce. Właściwie tylko banki notują lepsze wyniki niż można było oczekiwać. W małych i średnich spółkach przemysłowych ciągle jest problem z przełożeniem kosztów na klientów. Może to potrwać jeszcze kwartał czy dwa — uważa Ewa Radkowska-Świętoń.

Od dawna specyfiką Skarbca jest to, że jego klienci stosunkowo dużo pieniędzy trzymają w funduszach inwestujących w akcje. Na koniec pierwszego kwartału 2018 r. fundusze akcji, mieszane i alternatywne stanowiły 43 proc. aktywów funduszy detalicznych. Same fundusze nie chomikują przy tym gotówki, ale rzeczywiście mają w portfelach akcje.

— Zaangażowanie w akcje zależy od funduszu, ale uznałabym, że jest dość wysokie — zaznacza Ewa Radkowska- -Świętoń. Systematycznie rosną przy tym przy tym przychody TFI ze stałej opłaty za zarządzanie funduszami detalicznymi. Pierwszy kwartał 2018 r. (trzeci kwartał roku obrotowego Skarbca Holdingu) był jednak słaby, jeśli chodzi o opłatę zmienną. Wsparły ją fundusze inwestujące z granicą, ale generalnie skurczyła się o połowę. Zysk netto Skarbca Holdingu w trzecim kwartale roku obrotowego wyniósł 6 mln zł wobec 8,5 mln zł rok wcześniej. Z perspektywy inwestorów to o tyle istotne, że ze Skarbcem można zarabiać nie tylko poprzez jego fundusze, ale także kupując jego akcje notowane na GPW. Spółka jest jednym z regularnych płatników dywidend. Po trzech kwartałach roku obrotowego jej potencjał dywidendowy wynosi 29,1 mln zł, co daje ponad 4 zł na akcję (spółka wypłaca dywidendy pod koniec roku).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Skarbiec powoli zmierza do nieruchomości