Skarbiec stawia na globalne marki

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 21-02-2014, 00:00

Skarbiec Aktywnej Alokacji zmieni szyld na Skarbiec Top Brands i zamiast łapać giełdowe górki, zacznie inwestować w akcje spółek, które budują pozycję rynkową, wykorzystując siłę swojej marki i patentów.

Michał Cichosz, zarządzający funduszem, okazji do zarobku poszuka w branży internetowej sprzedaży detalicznej, dóbr luksusowych, motoryzacyjnej, rozrywkowej, nowych mediów oraz nowoczesnych technologii. Na celowniku znajdą się spółki notowane na rynkach rozwiniętych (głównie w USA), ale o globalnym zasięgu działalności, takie jak Michel Kors, BMW czy Amazon.

— Ciekawym przykładem jest Asos, zajmujący się sprzedażąodzieży i obuwia przez internet. Ludzie coraz częściej będą korzystać z zakupów online, gdyż jest to szybszy i wygodniejszy sposób. Już teraz firma notuje 30-procentowy wzrost sprzedaży w skali roku — uważa Michał Cichosz.

Specjalista tłumaczy, że fundusz ma wykorzystać bogacenie się krajów rozwijających się. Dzięki globalizacji, spółki oferujące produkty markowe bardzo łatwo wchodzą na nowe rynki, a wzrost popytu konsumpcyjnego sprawia, że zwłaszcza dobra luksusowe są coraz częściej wybierane przez klientów. Portfel SkarbcaTop Brands będzie skoncentrowany — znajdzie się w nim około trzydziestu spółek. Fundusz może się zabezpieczać przed ryzykiem kursowym. Metamorfozę przejdzie także Skarbiec Ochrony Kapitału, który od marca zmieni nazwę na Skarbiec Market Opportunities i nie będzie już konkurował z funduszami działającymi na rynku długu, lecz zacznie wyłapywać okazje inwestycyjne na globalnych rynkach i niemal w każdej klasie aktywów.

— Fundusz jest skierowany do tych inwestorów, którzy nie chcą ponosić ryzyka tak dużego, jakie wiąże się z rynkiem akcji, ale oczekują stopy zwrotu wyższej, niż możliwa do osiągnięcia przez produkty dłużne. Fundusz będzie mógł wykorzystywać instrumenty pochodne — tłumaczy Tomasz Piotrowski, zarządzający funduszami Skarbca TFI.

To nie koniec rewolucji w ofercie produktowej Skarbca TFI. Pod koniec przyszłego miesiąca dwa fundusze: Akcji Nowej Europy i Selektywny Nowej Europy, zostaną połączone w jeden. Oba produkty stosowały bardzo podobną politykę inwestycyjną i nie cieszyły się zbytnią popularnością. Pierwszy z nich ma w portfelu nieco ponad 26 mln zł, drugi zaledwie 6,6 mln zł. Klientów nie przyciągały stopy zwrotu, które są pochodną słabej koniunktury na rynkach wschodzących — w tym roku fundusze pozostają średnio 3 proc. pod kreską. Skarbiec Aktywnej Alokacji i Ochrony Kapitału, które z początkiem marca zaczną stosować nowe strategie, również nie kusiły krajowych inwestorów — w ich portfelach znajduje się odpowiednio 14 i 16 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu