Skarbówka biega bez smyczy

opublikowano: 03-03-2016, 22:00

Minister finansów chce podkręcić motywację swoich służb, żeby zbierały dla niego miliardy. Najpierw jednak powinien więcej się o nich dowiedzieć

Powiązanie systemu motywacyjnego kontrolerów skarbowych z efektami ich pracy to cel Ministerstwa Finansów (MF), które chce zdecydowanie poprawić ściągalność podatków. Za sukces mają być uznawane te działania, które zwiększą wpływy finansowe do budżetu państwa, a nie tylko ujawniają nieprawidłowości. Właśnie za to mają być premiowane służby skarbowe. Postawienie nie na statystykę kontroli, ale na zwiększenie budżetu, ma też dać odetchnąć uczciwym przedsiębiorcom, nękanym przez urzędników. Piękne idee mogą jednak pozostać w sferze deklaracji, jeśli resort finansów nie będzie ich egzekwował. Dotychczas nie robił tego, oględnie mówiąc, zbyt pieczołowicie. Zalecenia dotyczące systemu motywowania urzędników Ministerstwo Finansów wysłało do izb skarbowych już w 2013 r. Cóż z tego, skoro nie ma pojęcia, czy służby wzięły je sobie do serca? „PB” dotarł do pisma, które opuściło resort 29 lutego 2016 r. Wynika z niego, że pracy urzędników faktycznie prowadzących kontrole w firmach MF nie przygląda się zbyt uważnie. Nie wie nawet… za co ich nagradza.

„Ministerstwo Finansów nie posiada informacji na temat sytemu premiowania pracowników organów skarbowych za wydane decyzje wymiarowe” — czytamy w piśmie.

W dokumencie podkreślono, że zasady nagradzania i premiowania pracowników powinny określać regulaminy wydane przez dyrektorów izb i dyrektorów kontroli skarbowej. Resort tych zasad nie zna, mimo że wspomnianych dyrektorów powołuje… minister finansów.

Zaskakująca odpowiedź

Dokument podpisany przez Agnieszkę Niekłań-Wudarską, zastępczynię dyrektora w biurze ministra, a przygotowany przez Edwarda Komorowskiego, zastępcę dyrektora departamentu kontroli celnej, podatkowej i kontroli gier, powstał w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej stowarzyszenia Niepokonani 2012, założonego przez przedsiębiorców pokrzywdzonych przez państwo.

— Jesteśmy zaskoczeni taką odpowiedzią. Świadczy o tym, że minister finansów nie ma kontroli nad urzędnikami średniego szczebla — komentuje Adam Gizicki, członek zarządu Niepokonanych 2012. Czego jeszcze nie wie o swoich służbach MF? Na przykład tego, ile z postępowań kontrolnych urzędów kontroli skarbowej przeprowadzonych w latach 2011-15 zakończyło się korzystnie dla podatników. Skoro nie wie tego, to nie wie również, w ilu przypadkach urzędnicy doszukali się nieprawidłowości. Nie potrafiło też odpowiedzieć na pytanie, ile postępowań wszczętych od 2011 r. jest ciągle w toku. Co ciekawe, resort ma dane co do kontroli prowadzonych przez urzędy skarbowe. W latach 2010-15 r. było ich 429,5 tys. W 41 proc. przypadków nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Decyzje wymiarowe dotyczyły 5743 przedsiębiorstw, z których niespełna 11 proc. było związanych z kapitałem zagranicznym.

Urzędnik kary nie zna

To, że urzędnik stwierdził nieprawidłowości, nie oznacza, że decyzja obroniła się przed sądem. Ministerstwo nie ma jednak danych dotyczących kosztów obsługi prawnej, które ponosi w związku z procesami dotyczącymi naliczania podatku VAT i akcyzy, ani kosztów wynikających z przegrywania takich procesów. Nie wie nawet, czy jakikolwiek urzędnik poniósł konsekwencje swoich błędnych decyzji. „Ministerstwo Finansów nie posiada danych w zakresie ilości nałożonych na pracowników organów skarbowych kar dyscyplinarnych lub zwolnień ze służby cywilnej dokonanych w związku z łamaniem praw podatników oraz narażaniem skarbu państwa na straty. Podkreślić należy, iż żaden przepis prawa nie nakłada na ministra finansów obowiązku zbierania takich danych” — czytamy w piśmie. Warszawska centrala fiskusa nie ma też zielonego pojęcia o tym, w jaki sposób w poszczególnych izbach skarbowych i urzędach kontroli skarbowej pracownicy informowani są o konieczności stosowania w swojej pracy wiedzy wynikającej z orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). Uchyliła się też od odpowiedzi na pytanie, czy w jej rozumieniu niestosowanie się urzędników do zaleceń ETS jest rażącym naruszeniem obowiązków przez pracowników skarbówki.

OKIEM DORADCY PODATKOWEGO
Zmiany są konieczne

JERZY MARTINI, partner w Martini i Wspólnicy

Prawidłowe działanie organów skarbowych jest jednym z kluczowych elementów funkcjonowania państwa. Organy te wyposażone są w tak szerokie uprawnienia, że ich działania z łatwością mogą prowadzić do upadłości w zasadzie każdego podatnika. Dlatego niezwykle ważna wydaje się kontrola poprawności funkcjonowania organów skarbowych przez Ministerstwo Finansów (MF). Na podstawie odpowiedzi MF wydaje się, że poziom kontroli nad funkcjonowaniem organów skarbowych jest niewystarczający.Biorąc pod uwagę liczbę pracowników organów skarbowych oraz spraw, które prowadzą, błędy są nieuniknione. Natomiast niezbędne jest prowadzenie działań monitorujących funkcjonowanie organów skarbowych, tak aby liczbę tych błędów ograniczyć do minimum. Niezbędne jest również usuwanie z organów skarbowych osób nieposiadających wystarczających kompetencji wymaganych na danym stanowisku lub też odpowiednich predyspozycji moralnych do pełnienia tak odpowiedzialnych funkcji. MF powinno więc prowadzić bardziej aktywny nadzór nad funkcjonowaniem organów skarbowych.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 4.02.2016 r.

O zmianach w skarbówce, które w 2017 r. mają poprawić ściągalność podatków o 15 mld zł, mówił niedawno na łamach „Pulsu Biznesu” Konrad Raczkowski, wiceminister finansów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy