Firma Cekol, producent materiałów budowlanych i wykończeniowych, sfinansowała ekspedycję poszukującą wraku żaglowca kupieckiego z połowy XVIII w. w wodach Bałtyku. Wyprawa zakończyła się sukcesem. Odnaleziony statek, który prawdopodobnie 250 lat temu pływał pod banderą angielską, zatonął 20 mil morskich na północ od Łeby i osiadł na głębokości 40 m. Na razie niewiele jeszcze wiadomo o pochodzeniu i historii znaleziska. Badania zostały powierzone Centralnemu Muzeum Morskiemu, które ma dokładnie zbadać okręt w niedalekiej przyszłości. W ekspedycji wzięło udział 17 osób: pięciu nurków z Bazy Łeba, dwoje fotografów z National Geographic, dziennikarze TVP, archeolog morski dr Waldemar Ossowski z Centralnego Muzeum Morskiego oraz ekipa sponsora, na czele której stanął prezes Piotr Pielak.
Zdaniem uczestników wyprawy, statek był ogromny. Pomiary wskazały, że miał 30 metrów długości i 8 szerokości. Znaleziono na nim m.in. fragmenty ceramiki, podeszwę XVIII-wiecznego buta, szczątki przyrządów żeglarskich.
— W tak ciekawych przedsięwzięciach, które na dodatek wzbogacają naszą wiedzę o przeszłości, Cekol chętnie weźmie udział po raz kolejny — deklaruje Piotr Kuryś, szef działu marketingu firmy.
