Czytasz dzięki

Sklep w sieci – różne modele

Jakub Dwernicki, prezes zarządu, cyberfolks.pl
opublikowano: 24-06-2020, 22:00

Z punktu widzenia mniejszych przedsiębiorców dobór sposobu postępowania jest także odpowiedzią na to, jakie poczucie niezależności jest dla założyciela sklepu satysfakcjonujące i jaki poziom ryzyka jest on skłonny akceptować.

Dla wchodzących w świat e-commerce najczęściej wybór sprowadzi się do opisanych w artykule modeli open-source albo SaaS. Warto natomiast zwrócić uwagę, że niektórzy prowadzą działalność, korzystając z formy „skrajnej”, czyli jedynie konta sprzedawcy na platformach typu Allegro lub Amazon. To teoretycznie kuszące, gdyż zapewnia od razu dostęp do popytu, i to przy znacznie niższych nakładach na marketing, niż gdyby prowadzić samodzielnie niezależną markę. Warto jednak pamiętać, że jest to „budowanie domu na cudzej ziemi”. Oto przykładowe czynniki ryzyka: zablokowanie konta przez tego rodzaju operatora; ryzyko gwałtownej zmiany warunków — opłat związanych z kosztami wystawiania przedmiotów na sprzedaż czy prowizji od transakcji; sprowadzenie procesu zakupowego do prostego porównania cen z konkurentami.

Większości tych wad pozbawiony jest model oprogramowania SaaS. Wybór platform „gotowych”, jak np. zentoshop.pl, to postawienie na filozofię biznesu, w której właściciel troszczy się o logistykę i marketing, natomiast nie musi przejmować się kwestiami technicznymi ani funkcjonalnymi. Zazwyczaj ponosimy tylko niewielki koszt miesięczny, nie jest on zależny od uzyskanego obrotu, nie ma opłat „manipulacyjnych” np. za wystawienie kolejnego towaru. Czyli: już przy niewielkiej skali biznesu — jest taniej; ryzyko niepożądanej zmiany warunków — jest znacznie niższe; zyskujemy możliwość stworzenia własnej szaty graficznej, a przez to kontroli nad użytecznością i wyglądem np. kart produktowych.

Największe poczucie niezależności spośród opcji realnie dostępnych dla startujących biznesów daje uruchomienie sklepu na bezpłatnym oprogramowaniu open-source. Przedsiębiorca oczywiście ponosi koszt zakupu domeny i hostingu (miejsca na serwerze) oraz koszt wdrożenia (np. szata graficzna), ale w zamian jest niezależny zarówno biznesowo, jak i technologicznie. To najlepszy punkt wyjścia do budowania niezależnej marki.

W dobrej firmie hostingowej sklep w podstawowej wersji uruchamia się w kilka minut. Pamiętajmy, że dla tej grupy klientów operator serwera zawsze będzie istotnym partnerem — istnieją badania mówiące, że zmiana czasu wczytywania strony o dwie sekundy może zmienić konwersje nawet o połowę! Na szczęście można tu dokonać swobodnego wyboru operatora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Dwernicki, prezes zarządu, cyberfolks.pl

Polecane