Skoczkowie w centrach usług

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 08-04-2013, 00:00

Rynek pracy Jest sektor, w którym pracownicy zmieniają firmy jak rękawiczki

Sektor SSC/BPO w Polsce zatrudnia około 100 tys. osób, a prognozy na rok 2013 mówią o wzroście o 15-20 proc. Centra usług oferują stabilną i dającą poczucie bezpieczeństwa pracę, szkolenia od podstaw, uczą standardów pracy w wielokulturowym środowisku. Teoretycznie nie powinny więc mieć problemów ze znalezieniem kompetentnych pracowników — mamy przecież wysokie bezrobocie, szczególnie wśród absolwentów i plagę umów cywilno-prawnych.

Zobacz więcej

SKOK Z FIRMY DO FIRMY: Rok w jednej firmie, szybki skok na trzy miesiące do następnej, potem sześć miesięcy w kolejnej — tak coraz częściej wyglądają kariery młodych ludzi. Osoby już z doświadczeniem w pracy w centrach co miesiąc otrzymują po kilka ofert pracy, głównie od konkurencji — mówi Joanna Stępień z firmy doradczej GFMP. [FOT. ARC]

Jak jednak wynika z badań firmy doradczej Manpower, aż 75 proc. takich firm ma kłopoty ze znalezieniem odpowiednich pracowników, a ponad połowa boryka się z nadmierną rotacją. Sektor SSC/BPO, mimo 10-letniego intensywnego rozwoju, wciąż nie jest bowiem dobrze znany absolwentom uczelni. I na próżno szukać centrów usług w rankingach najlepszych pracodawców. Poza tym — zdaniem Jarosława Pięty z Advisory Group Test HR — uczelnie nie są elastyczne w dostosowywaniu programów studiów do potrzeb sektora SSC/BPO, a znajomość języków obcych, choć coraz lepsza, nadal pozostawia wiele do życzenia.

Kogo brakuje

Jarosław Pięta twierdzi, że trudno znaleźć przede wszystkim doświadczonych kandydatów (specjalistów), szczególnie w IT i zaawansowanych procesach finansowych wykraczających poza funkcje czysto operacyjne. Centra usług mają również problem z pozyskiwaniem osób biegle znających mniej popularne języki i łączących kompetencje językowe z przygotowaniem lub doświadczeniem merytorycznym w swojej dziedzinie. Niektórzy eksperci twierdzą też, że sektor wciąż zmaga się z mitem, iż praca w nim to tylko chwilowy przystanek w karierze zawodowej i zajęcie dla ludzi młodych na początek. Stąd częste rotacje. Ale jest i inna przyczyna. Na zmianę pracy decydują się przede wszystkim pracownicy centrów usług biznesowych, którzy uchodzą za najatrakcyjniejszych na rynku pracy w miastach, gdzie takich firm jest dużo, np. w Krakowie lub Wrocławiu. Rok w jednej firmie, szybki skok na trzy miesiące do następnej, potem 6 miesięcy w kolejnej — tak coraz częściej wyglądają ich kariery. Osoby z doświadczeniem w pracy w centrach co miesiąc dostają po kilka ofert pracy, głównie od konkurencji.

— Centra transakcyjne, zwykle mniej atrakcyjne finansowo, dostarczają kandydatów centrom wiedzy, zainteresowanym wyławianiem talentów, oferującym lepsze warunki pracy, rozwój i długoterminową perspektywę zatrudnienia. Stąd wysoka rotacja w tych pierwszych, a niska w tych drugich — uważa Jarosław Pięta.

Taka generacja

Nakładają się na to cechy tzw. pokolenia Y.

— Dla młodych ludzi lojalność wobec firmy jest przeżytkiem. Idą do pracy tam, gdzie jest ciekawiej. U pracodawców budzi to podejrzenia, że tym ludziom co najmniej poprzewracało się w głowach — mówi Joanna Stępień z firmy doradczej GFMP. Jej zdaniem młodzi nie identyfikują się z firmą. Najważniejsze jest dla nich poczucie niezależności. Jak zatem można ich zatrzymać w centrach usług? Co oprócz pieniędzy ich motywuje?

— Najważniejsze jest poczucie samorealizacji i wpływu. Interesują ich bardzo zróżnicowane zadania. Chcą się wymieniać pomysłami, doświadczeniami i wiedzą z innymi, być wciąż w interakcji — twierdzi Joanna Stępień. Firma powinna w miarę możliwości pozwolić im realizować ich potrzeby. Warto pokazywać im sens i wagę ich pracy w szerszej perspektywie, bo na tym buduje się emocjonalna więź z firmą. Szczególnie ważne jest to tam, gdzie praca jest powtarzalna, żmudna, mało ciekawa.

— Niektóre centra już to robią, na przykład poprzez zmianę co pół roku zakresu obowiązków pracowników. Młodzi nie mają wtedy poczucia, że stoją w miejscu — dodaje Joanna Stępień.

Centra usług szukają pracowników

Szwajcarska korporacja finansowa UBS zatrudni w tym roku w swoim oddziale w Krakowie kolejnych 300 osób. Firma działa w Krakowie od 2007 r. i zatrudnia już tam ponad 500 pracowników. UBS Poland Service Centre świadczy tzw. usługi wspierające dla jednostek biznesowych firmy na całym świecie. Plany zatrudnienia w Krakowie dotyczą specjalistów, menedżerów i pracowników do działów: finanse i księgowość, dokumentacja, analiza danych, IT, prawo i zarządzanie ryzykiem. Będą pracowali w głównej polskiej siedzibie firmy w biurowcu Kraków Business Park w podkrakowskim Zabierzowie, a także w nowym oddziale, który zostanie otwarty w Green Office przy ul. Czerwone Maki w Krakowie. Z kolei Software Solutions Center Grupy Capgemini we Wrocławiu, oferujące usługi informatyczne, outsourcingowe i konsultingowe, zamierza zwiększyć zatrudnienie o ponad 100 osób. Poszukuje głównie specjalistów z dziedziny IT: programistów JAVA, konsultantów SAP BI, inżynierów wsparcia aplikacji i analityków. Cenną kompetencją kandydatów do pracy będzie znajomość niemieckiego. Oferta dotyczy zarówno specjalistów z kilkuletnim doświadczeniem, jak i absolwentów kierunków ścisłych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu