Jak dowiedziała się gazeta, Volkswagen zgodził się wypłacać wynagrodzenie byłemu już prezesowi do czasu wygaśnięcia jego kontraktu z końcem przyszłego roku.
W 2014 r. Winterkorn zainkasował w sumie 15,9 mln EUR, co uczyniło go najlepiej zarabiającym prezesem wśród największych spółek notowanych na niemieckiej giełdzie papierów wartościowych.
Gdy we wrześniu ustąpił ze stanowiska prezesa, Winterkorn zarzekał się, że nic nie wiedział o oszustwie pomiarowym emisji spalin, które dotyczyły w sumie ponad 11 milionów aut z silnikiem diesla.
Największy niemiecki producent aut w związku z aferą prawdopodobnie będzie musiał zapłacić kary sięgające kilku miliardów euro.
