Optimus nie planuje dalszych kroków przeciwko Dellowi, którego oskarżał o dumping. Skończyło się na wymianie listów.
Nowosądecki Optimus nie pozwie do sądu amerykańskiego Della, największego na świecie producenta komputerów, o stosowanie praktyk dumpingowych w Polsce. Optimus zagroził procesem Dellowi w liście sprzed kilku tygodni. Chodziło głównie o przetargi w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, które Dell wygrał oferując sprzęt znacznie tańszy od konkurencji.
Dell stanowczo zaprzeczył, jakoby sprzedawał poniżej kosztów i zażądał od Optimusa zaprzestania szkalowania imienia firmy. Wszystko wskazuje na to, że cała sprawa skończy się na wymianie pogróżek.
— Nie planujemy żadnych kroków sądowych, bo nie zaobserwowaliśmy w ostatnim czasie praktyk dumpingowych Della. Wysłaliśmy do niego pismo, bo chcemy konkurować na równych zasadach — mówi Tomasz Lewandowski, wiceprezes Optimusa.
Dell też nie chce kontynuować sprawy.
— Wiele wskazuje na to, że groźby Optimusa były elementem rozgrywki przed przetargami na dostawy komputerów dla szkół w resorcie edukacji. Uznajemy sprawę za zamkniętą — odpowiada Roman Durka, prezes Dell Polska.
W wartych 50 mln zł przetargach dla szkół, które obecnie trwają, Dell albo nie startował, albo zaproponował zbyt wysoką cenę. Kontraktami podzielą się więc NTT i Optimus. W wakacje jednak resort edukacji szykuje przetargi o znacznie większej wielkości — na 400 mln zł. W związku z wartością przetargów specjaliści spodziewają się bardzo ostrej walki między oferentami sprzętu i integratorami informatycznymi.
Czy Dell wystartuje?
— Nie podjęliśmy jeszcze decyzji. To jest segment bardzo wrażliwy na cenę i decyzję o starcie w przetargach trzeba dobrze rozważyć — mówi Roman Durka.