Skotan uzyskuje dobre wyniki
REALNE PROGNOZY: Zarządzany przez Jana Koniecznego Skotan osiągnął w pierwszym półroczu wyniki, które pozwalają przypuszczać, że prognozy na 1999 rok zostaną osiągnięte. Inni emitenci mogą mieć spore kłopoty z dotrzymaniem obietnic. fot. Andrzej Wawok
Na początku sierpnia spółki giełdowe i publiczne zaczęły publikować okresowe raporty finansowe. Inwestorzy otrzymali możliwość zapoznania się z wynikami osiągniętymi przez firmy po dwóch kwartałach roku. W przeważającej większości przypadków są one słabe i z pewnością nie spełniają oczekiwań akcjonariuszy. Pierwsza połowa roku była szczególnie nieudana dla przedsiębiorstw reprezentujących na GPW sektor lekki. Większość z nich po pierwszych 6 miesiącach 1999 roku pokazała wyniki zdecydowanie gorsze niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, nierzadko po pierwszych sześciu miesiącach widnieje strata netto. Przedsiębiorcy z branży zaistniałą sytuację tłumaczą utratą rynków zbytu po kryzysie rosyjskim. Doprowadziło to do nadpodaży na rynku krajowym, co negatywnie wpłynęło na poziom uzyskiwanych marż. Do tego polskie firmy zmuszone są zmagać się z nielegalnym i tanim azjatyckim importem. Dodatkowo koszty funkcjonowania podnoszą wprowadzane działania restrukturyzacyjne. Wiele spółek z sektora lekkiego zdecydowało się na redukcje zatrudnienia. Osoby odchodzące z pracy otrzymują odprawy pieniężne.
DO TRUDNEJ sytuacji panującej w branży potrafił dostosować się Skotan. W okresie styczeń-czerwiec 1999 firma zdołała osiągnąć lepsze wyniki finansowe niż w pierwszym półroczu roku poprzedniego. Z rachunku zysków i strat wynika, że spółka ze Skoczowa zarabia coraz więcej na każdym poziomie swojej działalności. Przy tym generowane zyski nie są rezultatem operacji finansowych ani zdarzeń nadzwyczajnych. Wynikają one ze statutowej działalności firmy, którą jest produkcja skór oraz wyrobów gotowych ze skóry.
W OKRESIE styczeń-czerwiec zysk operacyjny wyniósł 3,9 mln zł. Wynik netto zamknął się kwotą 2,4 mln zł. Oznacza to, że w porównaniu z takim samym okresem 1998 roku zyski te zwiększyły się odpowiednio o ponad 24 i 11 proc. Podobną tendencję zachowują także przychody firmy. Sprzedaż Skotanu przekroczyła poziom 31 mln zł (w odniesieniu do pierwszego półrocza roku poprzedniego daje to 11,6-proc. wzrost).
— Wysoka jakość naszych wyrobów znajduje uznanie u naszych odbiorców. Liczy się też cena. Nasze produkty są pod tym względem atrakcyjne. Firmy zachodnie także odczuły skutki kryzysu rosyjskiego i biorą pod uwagę ten czynnik. Dla Skotanu jest to o tyle istotne, że 70-80 proc. sprzedaży kierowana jest na rynki eksportowe — głównie do Niemiec i Francji. Poza tym współpraca z kontrahentami zagranicznymi układa się bardzo dobrze. Nie dokuczają nam zatory płatnicze — wyjaśnia Maria Kalidzińska, wiceprezes Skotanu.
WŁADZE spółki na koniec roku planują osiągnięcie sprzedaży na poziomie 59,9 mln zł. Czysty zysk ma wynieść 4,85 mln zł. Po sześciu miesiącach prognozy te zostały zrealizowane w 51,8 proc. (przychody) oraz 48,6 proc. (wynik netto). Pod tym względem Skotan nie tylko wyraźnie dystansuje inne spółki z branży, ale zalicza się także do ścisłej czołówki wśród wszystkich firm giełdowych. Do poprawiających się wyników finansowych nie dostroił się kurs giełdowy. Skotan pojawił się na GPW 11 stycznia z ceną 27,5 zł. Podczas wczorajszych notowań kurs był niższy o ponad 16 proc. i wyniósł 23 zł. Prawdopodobnie taki stan wynika z faktu, że emitent znajduje się na najmniej prestiżowym parkiecie giełdy — rynku wolnym, który nie cieszy się dużym zainteresowaniem poważnych inwestorów. Ponadto Skotan jest spółką z programu NFI, który jest negatywnie odbierany przez inwestorów. Być może druga część roku będzie bardziej udana, biorąc pod uwagę notowania firmy. Skotan przymierza się do dużej inwestycji, która zostanie sfinalizowana jeszcze w tym roku. Rynek spekuluje, że może dojść do przejęcia innego zakładu garbarskiego.