Skubanie banków i ubezpieczycieli

PiS już wie, jak opodatkować instytucje finansowe. Za pomysły polityków zapłacą klienci i akcjonariusze

Mimo przedwyborczych zapewnień o pomocy dla przedsiębiorców widać wyraźnie, że biznes za rządów Prawa i Sprawiedliwości nie będzie miał łatwo. W środę tąpnął kurs KGHM po zapowiedzi o pozostawieniu podatku miedziowego. Wczoraj oberwało się instytucjom finansowym. To efekt prezentacji nowego podatku, który obejmie aktywa działających nad Wisłą instytucji finansowych.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

— Podstawą opodatkowania, z uwzględnieniem różnego rodzaju obniżeń dokonanych na podstawie ustawy, jest nadwyżka sumy wartości aktywów podatnika powyżej 4 mld zł — wyjaśniał Wojciech Jasiński, poseł PiS. Co będzie jeszcze wyłączone z daniny? Tego nie ujawnił. Banki zapłacą od aktywów 0,0325 proc. miesięcznie.

— Stawka opodatkowania aktywów bankowych w Polsce będzie prawiedwukrotnie wyższa niż na Węgrzech i ponad dziesięciokrotnie wyższa niż w Niemczech — zwraca uwagę Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Nowością jest to, że inaczej wyobraża sobie PiS opodatkowanie ubezpieczycieli. Aktywa obejmie stawka 0,05 proc. miesięcznie.

Mali unikną obciążenia…

Tylko jeden bank komercyjny wywinie się od podatku — najmniejszy FM Bank PBP, którego aktywa są niższe niż limit 4 mld zł. Pod poprzeczką zmieszczą się wszystkie banki spółdzielcze. Jedyna instytucja z tego sektora, która podlegałaby minimalnie daninie — SK Bank z Wołomina, niedawno upadł. Nie wiadomo, co będzie z dwoma bankami zrzeszającymi z sektoraspółdzielczego, które mieszczą się w limicie.

Wielkopolski SGB ma na bilansie 11 mld zł aktywów, a Bank BPS przeszło 17 mld zł. O ile pierwszy z nich jest instytucją dochodową, to drugi od dwóch lat notuje straty, których skumulowana wartość zbliża się do 300 mln zł. Nie wiadomo, z czego miałby więc podatek zapłacić. Daniną zostanie też objęty jeden jedyny SKOK — im. Stefczyka. Kasa uzbierała 7,1 mld zł aktywów.

Tomasz Bursa z Opti Capital wylicza, że branża bankowa wpłaci do budżetu z tytułu podatku 5,7 mld zł, jeśli nie będzie żadnych pomniejszeń. Przy uwzględnieniu tarczy podatkowej zrzutka do państwowej kasy wyniesie około 5 mld zł.

Czy jednak odliczenie będzie można zastosować, tego nie wiadomo. Nie znamy też wielu innych szczegółów. Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego, mówi, że „towar został wyłożony na półkę, ale nie można go pomacać”. To komentarz do osobliwego sposobu pokazania światu projektu ustawy wprowadzającej podatek bankowy, który na konferencji prasowej został przedstawiony w niezrozumiały sposób. Potem okazało się, że nie można uzyskać wglądu w projekt, a na koniec projekt znalazł się na stronach Sejmu, lecz nie był dostępny w wersji elektronicznej. Niezależnie jednak od szczegółów, wygląda na to, że daniny nie będzie łatwo bankom uniknąć, choć są pewne sposoby na ograniczanie strat.

— Cała sztuka polega na tym, żeby prowadzić biznes nie na bilansie banku, lecz w ramach grupy, poprzez spółki leasingowe, faktoringowe, finansujące się samodzielnie na rynku, a nie z bilansu banku — mówi Andrzej Powierża.

Inne rozwiązanie polega na przerzuceniu części aktywów na książkę spółki matki za granicą. Dotyczyć to może dużych kredytów korporacyjnych. Generalnie jednak podatek osłabi pozycję krajowych banków przy przetargach na wielomilionowe kredyty konsorcjalne. Tu zagraniczne banki będą mogły korzystać z arbitrażu podatkowego. Skutki podatku odczują też klienci banków.

Andrzej Powierża nie ma wątpliwości, że opłaty pójdą w górę. Oczywiście, żaden bank nie będzie tłumaczył podwyżek daniną, ale niskimi stopami i inwestycjami. Rykoszetem dostanie też giełda. Tomasz Bursa ocenia, że przecena aktywów bankowych z ostatnich tygodni nie skonsumowała kosztów daniny.

— Przyjmuje się założenie, że podatek jest już w wycenach banków. Jeśli obecnie sektor wyceniany jest na P/E 12-13, to wciąż widać, że inwestorzy nie do końca wierzyli, że podatek zostanie wprowadzony. Przy kosztach w wysokości 5 mld zł z sektora zniknie jedna trzecia zysku. W wycenach, pomimo ostatnich spadków, tego nie widać — mówi Tomasz Bursa.

…ceny polis pójdą w górę…

W przypadku ubezpieczycieli podatek uderzy w tych największych. Według Marcina Brody, analityka firmy OGMA, zaboli na tyle mocno, że doprowadzi do podwyżki cen polis.

— W przeciwieństwie do sektora bankowego aktywa ubezpieczycieli to w większości rezerwy, czyli pieniądze ich klientów. Ich opodatkowanie można porównać do obłożenia podatkiem lokat bankowych — mówi analityk. W jego ocenie przełoży się na podwyżkę cen polis majątkowych o kilka złotych.

Gorzej sytuacja będzie wygląda w segmencie życiowym, którego ponad połowę stanowią polisy inwestycyjne. Nowa ekipa rządowa od dłuższego czasu przekonuje, że koszty kredytu czy usług bankowych nie podrożeją, ale zdaniem ekspertów, czas szykować się na wyższe ceny. — Przez mikroopłaty banki mają możliwość przeniesienia części kosztów podatku na klienta, ale tylko w niektórych produktach. Największy rachunek za podatek zapłacą akcjonariusze banków — uważa Ignacy Morawski, główny ekonomista BIZ Banku.

W biznesie ubezpieczeniowym opodatkowanie aktywów przełoży się na niższe przychody ubezpieczycieli z działalności lokacyjnej, a tym samym zysków.

…a sektor się chwieje

Dla bankierów nad Wisłą idą ciężkie czasy. Nowe wymogi kapitałowe, zrzutka na bankructwo SK Banku i wyższe opłaty do BFG już dały się we znaki, a teraz jeszcze jedną trzecią zysku zje podatek. Na horyzoncie zaś wciąż rysuje się groźba obciążenia branży bankowej kosztami przewalutowania kredytów frankowych.

— Nie jestem przeciwnikiem opodatkowania banków, ale należy robić to w taki sposób, żeby nie destabilizować całego sektora — podkreśla Ignacy Morawski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski, Eugeniusz Twaróg, Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ubezpieczenia / Skubanie banków i ubezpieczycieli