Słabe dane o eksporcie nie przeszkadzają inwestorom
Wczoraj Główny Urząd Statystyczny przekazał na rynek informacje na temat produktu krajowego brutto. W trzecim kwartale zanotował on 4,9-proc. wzrost. Za zwyżką PKB kryje się jednak głównie rosnący popyt wewnętrzny. Brak jest natomiast danych wskazujących na spodziewane ożywienie polskiego eksportu. Od stycznia do października eksport wyniósł nieco ponad 22 mld dolarów. Oznacza to, że w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego spadł o 6,1 proc.
ZDANIEM przedstawicieli GUS, dane te świadczą, że w polskim eksporcie nie nastąpił przełom, którego można się było spodziewać po wypowiedziach przedstawicieli Ministerstwa Finansów oraz członków Rady Polityki Pieniężnej. Komunikat GUS nie wywołał jednak większego poruszenia wśród inwestorów biorących udział w warszawskich notowaniach. Indeksy giełdowe zachowywały się spokojnie. Przebieg wczorajszej sesji wskazuje, że rynek nie podziela gusowskich niepokojów, a jego obecna siła jest na tyle duża, że do ewentual- nego wytrącenia go z równowagi potrzeba istnego trzęsienia ziemi.
JEDNAK i podczas hossy mają miejsca notowania, na których rynek zdobywa się na odpoczynek. Wydaje się, że z taką właśnie sytuacją mieliśmy do czynienia we wtorek. W trakcie notowań jednolitych WIG podskoczył o 0,2 proc., można więc powiedzieć, że stanął w miejscu. Z kolei WIG 20, który stracił 0,5 proc. w porannej częsci sesji, w notowaniach ciąłych balansował na granicy 1688-90 punktów.
PRZY OKAZJI chwili wytchnienia, kursom akcji kilkunastu emitentów nie przeszkodziło to wznieść się na najwyższy poziom w ciągu ostatniego roku. W przypadku AS Motors pomaga w tym zapewne postawa prezesa spółki, który ostatnio często dokupuje walory zarządzanej przez siebie firmy. Z kolei papierom Mennicy rekomendacji udzielił jej dyrektor finansowy. W efekcie: redukcja kupna i dalszy wzrost w notowaniach ciągłych.
TUŻ PRZED świętami nasiliła się wymiana akcji przeprowadzana przez inwestorów w ramach transakcji pakietowych. We wtorek ten segment rynku giełdowego był nader godnie reprezentowany. W pakietówkach handlowano papierami aż 21 spółek giełdowych plus akcjami II NFI. Łącznie we wszystkich transakcjach właściciela zmieniło ponad 5,3 mln akcji opiewających na kwotę zbliżoną do 100 mln zł.