USD/PLN
Po cofnięciu z początku tego tygodnia na notowaniach USD/PLN nie ma już praktycznie śladu. Dzisiejsze dynamiczne odbicie zniosło już większość ruchu w dół. Obecnie kurs dotarł już do poziomu linii trendu wzrostowego z genezą w maju ubiegłego roku i próbuje wrócić powyżej tego oporu. Taki obrót spraw oznaczałby z kolei, że odbicie z początku kwietnia nie uległo jeszcze zakończeniu i będzie kontynuowane. Po pokonaniu maksimów z 25 kwietnia (3,93) celem strony popytowej będzie strefa oporów 3,9843-4,0025 (kształtowanej przez 61,8% zniesienie sekwencji spadkowej z 21 stycznia oraz maksima z początku marca br.).
EUR/PLN
Notowania EUR/PLN testują obecnie zeszłomiesięczne maksima (4,4272). Na notowaniach EUR/PLN nie oglądaliśmy na początku tygodnia tak wyraźnego cofnięcia, jak na parze USD/PLN. Dzisiejsze odbicie także ma mniejszy zasięg niż na parze USD/PLN. Kurs EUR/PLN dopóki nie pokona wspomnianych maksimów cały czas buduje lokalną konsolidację. Lokalna korekta spadkowa zatrzymała się w zeszły wtorek i w ten wtorek w okolicy poziomu 38,2% zniesienia fali wzrostowej z 20 kwietnia, co oznacza, że jej modelowy zasięg został osiągnięty. Pokonanie ekstremów z zeszłego tygodnia na poziomie 4,4260 będzie oznaczać, że droga do tegorocznych maksimów została otwarta (4,51), a odbicie oglądane od początku minionego miesiąca nie jest jedynie korektą w średnioterminowym trendzie spadkowym. Zanegowaniem takiego scenariusza byłby z kolei powrót kursu omawianej pary poniżej średnioterminowej linii trendu spadkowego z genezą w styczniu br. (obecnie poziom 4,30).