Słabość złotego to wina Zachodu

MARTIN MARINOV
opublikowano: 2011-09-23 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Największy wpływ na rynek złotego mają perspektywy gospodarcze Europy Zachodniej. W ostatnim czasie mieliśmy wręcz do czynienia z paniką, spowodowaną obawami o trwałość strefy euro.

Potwierdza to fakt, że złoty porusza się zwykle w podobnym kierunku co węgierski forint. Oba kraje są w dużym stopniu uzależnione od finansowania z zagranicy. 30 proc. obligacji polskiego rządu znajduje się w rękach podmiotów zagranicznych. W przypadku Węgier to aż 60 proc. Dopóki koniunktura jest dobra, to pomaga. Kiedy jednak się pogorszy, inwestorzy starają się unikać ryzyka i wycofują się z inwestycji w polskie papiery skarbowe, sprzedając złotego.

Wybory mają jedynie drugorzędne znaczenie. Zwycięstwo PiS rynek mógłby przyjąć wręcz z zadowoleniem. Kluczem jest jednak stworzenie stabilnej koalicji rządzącej. A sondaże wskazują, że koalicja PO-PSL nie będzie miała koniecznej większości.

MARTIN MARINOV

zarzadząjący rynku obligacji w Raiffeisen Capital Management