Słaby eksport obniża wyniki faktorów

Marta Walczak
opublikowano: 28-09-2009, 00:00

Kryzys nie ominął branży usług finansowych. Obroty firm faktoringowych spadają.

Kryzys nie ominął branży usług finansowych. Obroty firm faktoringowych spadają.

Jedenaście firm zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów — PZF (m. in. Pekao Factoring, Bibby Financial Services i Polfactor) zanotowało spadek obrotów po pierwszym kwartale 2009 r. Kolejne trzy miesiące również nie przyniosły pozytywnych wyników. Stan rynku faktoringowego po dwóch kwartałach wynosił 14,2 mld zł — to o ponad 12 proc. mniej niż w I półroczu 2008 r.

Przyczyną spadku obrotów jest ogólne spowolnienie gospodarki, przede wszystkim zaś pogarszająca się kondycja firm z branży meblarskiej, metalowej i samochodowej, które w dużej mierze korzystały z usług faktorów. Nie bez znaczenia jest również słabnący eksport. Z prognoz na 2009 r. wynikało, że rosnący koszt pieniądza będzie miał wpływ na kondycję firm faktoringowych, które mogą mieć trudności z uzyskaniem finansowania zewnętrznego, niezbędnego do świadczenia usług.

Udział branż w obrotach

— Faktoring sprawdza się przede wszystkim w firmach, które w 2-3 miesiące muszą wykonać obrót roczny. Ponadto w branży meblarskiej, farmaceutycznej, komputerowej, stalowej i samochodowej — twierdzi Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.

Do zwolenników faktoringu dołączyły też firmy z sektora transportowego, po którym najszybciej widać rynkowe tendencje.

Udział branż w obrotach faktoringowych jest bardzo zróżnicowany. Z danych Bibby Financial Services wynika, że ponad 30 proc. udziału należy do segmentu dystrybucji stali. Dalej w rankingu znajdują się firmy spożywcze (10,5 proc.), branża samochodowa (ponad 9 proc.) i meblarska (blisko 8 proc.).

Kryzys sprzymierzeńcem

Mimo niezbyt optymistycznych danych dotyczących obrotów w branży, kryzys może sprzyjać faktoringowi. W czasie recesji banki zaostrzają procedury kredytowe, więc przedsiębiorcy muszą szukać alternatywnych, bardziej dostępnych form finansowania.

Banki, rozpatrując wnioski kredytowe, zwracają szczególną uwagę na zdolność kredytową firmy i jej zabezpieczenia. Faktorzy biorą pod uwagę jakość wierzytelności, sytuację finansową faktoranta i rozliczenia z odbiorcami. Ponadto nie wymagają od klientów aż tylu zabezpieczeń co banki. Wysokość limitu faktoringowego zależy od obrotów faktoranta z odbiorcami objętymi umową, a nie od jego zdolności kredytowej. W wielu przypadkach okazuje się, że ten rodzaj usług jest dla przedsiębiorców bardziej dostępną formą finansowania, a procedury jej przyznawania są mniej uciążliwe i restrykcyjne niż przy kredytach bankowych. Wzrastająca liczba zwolenników faktoringu może się przyczynić do poprawy wyników jego obrotów w przyszłości.

Zdaniem PZF trudno dziś oszacować wyniki branży za cały 2009 r. Możliwe jednak, że tempo wzrostu obrotów przyspieszy w trzecim i czwartym kwartale, a wyniki osiągną poziom porównywalny z 2008 r,. czyli 32,87 mld zł (obrót firm zrzeszonych w PZF).

Mimo że faktoring jest bardzo elastyczną formą finansowania, przeznaczoną dla większości przedsiębiorców, to jego dostępność spadła.

— Kryzys wpływa na cały rynek, również na branżę faktoringową. Naturalne w tej sytuacji zaostrzenie zasad oceny ryzyka utrudniło dostęp do pożądanych usług faktoringowych. Szczególne trudności mają firmy, które nie prowadzą sprzedaży rozproszonej bądź kwalifikują się do branż tzw. ryzyka i jednocześnie potrzebują faktoringu ubezpieczonego — ocenia Krzysztof Kuniewicz

Marta Walczak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu