Wcześniejsza aprecjacja wskaźników była efektem czwartkowej wypowiedzi Janet Yellen. Szefowa Fed potwierdziła, że oczekuje podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku. Uspokoiło to nieco obawy inwestorów związane z globalnym spowolnieniem gospodarczym, za które „obwiniano” ostatnią decyzję Fed o utrzymaniu dotychczasowego poziomu stóp.

Strona popytowa wspierana była również częścią opublikowanych w piątek danych makro. Choćby o dynamice PKB w II kwartale, który zwiększył się o 3,9 proc., czyli nieco więcej niż wstępnie szacowno (3,7 proc.). Rozczarowały za to odczyty dotyczące wskaźnika PMI dla sektora usług (spadł we wrześniu nieznacznie do 55,6 pkt) i zaufania konsumentów (zmniejszyło się do 87,2 pkt z 91,90 w sierpniu, ale analitycy oczekiwali większego spadku).
Poprawa nastrojów zaowocowała rajdem na akcjach banków. Jednak w ostatniej fazie sesji część inwestorów postanowiła zrealizować zyski w rezultacie czego, indeksy zaczęły oddawać wcześniejsze zyski. Spadki napędzane były wyprzedażą w segmencie spółek związanych z opieka zdrowotną.
Na zamknięciu sesji jedynie indeks największych spółek Dow Jones IA notował dodatnią zmianę, rosnąc o 0,70 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 tracił 0,05 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadł o 1,01 proc.
W skali całego tygodni wszystkie indeksy poniosły straty odpowiednio rzędu 0,40; 1,40 i 2,90 proc.