Słaby finisz na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-09-25 22:09

Zapowiadało się udane zamknięcie tygodnia na amerykańskich giełdach. Indeksy przez długie godziny tkwiły w zielonych rejonach. Jednak pod koniec sesji doszło do pogorszenia nastrojów.

Wcześniejsza aprecjacja wskaźników była efektem czwartkowej wypowiedzi Janet Yellen. Szefowa Fed potwierdziła, że oczekuje podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku. Uspokoiło to nieco obawy inwestorów związane z globalnym spowolnieniem gospodarczym, za które „obwiniano” ostatnią decyzję Fed o utrzymaniu dotychczasowego poziomu stóp.

Bloomberg

 Strona popytowa wspierana była również częścią opublikowanych w piątek danych makro. Choćby o dynamice PKB w II kwartale, który zwiększył się o 3,9 proc., czyli nieco więcej niż wstępnie szacowno (3,7 proc.). Rozczarowały za to odczyty dotyczące wskaźnika PMI dla sektora usług (spadł we wrześniu nieznacznie do 55,6 pkt) i zaufania konsumentów (zmniejszyło się do 87,2 pkt z 91,90 w sierpniu, ale analitycy oczekiwali większego spadku).

Poprawa nastrojów zaowocowała rajdem na akcjach banków. Jednak w ostatniej fazie sesji część inwestorów postanowiła zrealizować zyski w rezultacie czego, indeksy zaczęły oddawać wcześniejsze zyski. Spadki napędzane były wyprzedażą w segmencie spółek związanych z opieka zdrowotną.

Na zamknięciu sesji jedynie indeks największych spółek Dow Jones IA notował dodatnią zmianę, rosnąc o 0,70 proc.  Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 tracił 0,05 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadł o 1,01 proc.

 

W skali całego tygodni wszystkie indeksy poniosły straty odpowiednio rzędu 0,40;  1,40 i 2,90 proc.