BRUKSELA (Reuters) - Słaby kurs euro jest korzystny dla krajów dwunastki w warunkach spowolnienia gospodarczego, jednak Europejski Bank Centralny (ECB) obniża stopy procentowe powoli, aby uniknąć dalszego osłabienia waluty, powiedział laureat nagrody Nobla, ekonomista Robert Mundell.
Mundell, określany często ojcem euro, powiedział, że przed wprowadzeniem waluty do obiegu kurs euro może jeszcze osłabnąć. Jednak potem zacznie się umacniać, gdy banki zwiększą rezerwy w tej walucie.
Podczas konferencji w Brukseli Mundell wezwał niektóre kraje Europy Centralnej i Wschodniej do wprowadzenia systemu urzędu walutowego (currency board).
Oznacza on, że kurs walut musi zostać usztywniony, a liczba banknotów i monet znajdujących się w obiegu jest taka sama jak wartość rezerw krajowych w euro.
Zdaniem Mundella nawet przed atakami 11 września gospodarka amerykańska ulegała spowolnieniu, a rozważany przez rząd pakiet wydatków nie zdoła pobudzić popytu.
Mundell uważa, że w obliczu spowolnienia światowej gospodarki spadek kursu euro okazał się korzystny dla krajów dwunastki, przyczyniając się do wzrostu konkurencyjności europejskiego eksportu.
EURO TO NIE MARKA
Od stycznia 1999 roku euro straciło na wartości 30 procent wobec dolara. Jednak spadek ten był znacznie korzystniejszy od nadmiernego umacniania się niemieckiej marki w przeszłości.
"Niemiecka marka miała tendencję do nadmiernej aprecjacji" - powiedział Mundell.
Równocześnie ECB ostrożnie obniżał stopy procentowe w obawie przed nadmiernym osłabieniem euro.
"Powodem zbyt powolnej obniżki stóp były obawy, że euro ponownie spadnie od poziomu 85 centów. ECB nie chciał ponosić za to winy i wolał zachować ostrożność" - powiedział Mundell.
Jego zdaniem euro będzie miało kłopoty z umocnieniem się wobec dolara przed wejściem do obiegu na początku 2002 roku banknotów i monet, ponieważ posiadacze narodowych walut będą starali się ich pozbyć lub zamienić na dolary, aby uniknąć płacenia podatków.
Jednak potem popyt na euro wzrośnie, szczególnie ze strony banków centralnych.
"Banki centralne będą chciały mieć tyle samo euro, co dolarów, dlatego w ciągu najbliższych 10 lat będą napełniać swoje rezerwy tylko euro" - powiedział Mundell.
ZMIANA UKŁADU SIŁ
Zdaniem Mundella wprowadzenie euro doprowadzi do zmiany układu sił na świecie i dlatego proces ten jest taki ważny.
"Jest to najważniejsze wydarzenie od czasu, gdy po drugiej wojnie światowej dolar stał się najważniejszą światową walutą, zastępując funta" - powiedział Mundell.
"To będzie ważniejsze niż rozpad międzynarodowego systemu walutowego w latach 70-tych, ponieważ nie zmienił on układu sił, a euro zmieni układ sił" - dodał.
Zdaniem Mundella, Wielka Brytania nie powinna przystępować do strefy euro, jeżeli kurs europejskiej waluty będzie ulegał zbyt silnym wahaniom wobec dolara.
"Jeżeli tak się będzie dziać, to radziłbył Wielkiej Brytanii by trzymała się z daleka od euro" - powiedział.
Jeżeli zaś chodzi o rynki wschodzące w tym Słowenię, Czechy, Węgry i Polskę to jego zdaniem powinny one przyjąć system urzędu walutowego przed przystąpieniem do unii monetarnej.
"Europejski Bank Centralny powinien promować ten pomysł, czyniąc odwrotnie niż Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który zniechęca do stosowania systemu currency board".
Dzień wcześniej wiceprezes ECB, Christian Noyer powiedział, że system urzędu walutowego może dla niektórych krajów kandydackich być równoznaczny z przyjęciem mechanizmu ERM2.
ERM2 zakład, że przez dwa lata poprzedzające wejście do strefy euro kraje kandydackie będą musiały usztywnic kursy swoich walut względem euro, a ich kursy nie będą mogły odchylać się bardziej niż o 15 procent poniżej lub powyżej ustalonego parytetu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))