Słaby start GPW

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-07-29 10:06

Kiepska wymowa wczorajszej sesji na Wall Street, gdzie na zamknięciu indeksy spadły do dziennych minimów, zaciążyły na początku handlu w Warszawie. WIG20 traci ponad 1 proc., ale poziom 2600 pkt pozostaje nienaruszony.

Wśród blue chipów nad kreską jest tylko TP SA. Mocno traci Bioton, po 2-3 proc. spada też kurs Getinu, PBG i Lotosu. Nieznacznie spadają notowania innej rafinerii - PKN Orlen. Jeszcze tylko dziś można nabywać papiery spółki z prawem do dywidendy w wysokości 1,62 zł na akcję. Stopa dywidendy jest więc całkiem przyzwoita (5,6 proc.).

Na szerokim rynku wyróżnia się m.in. Petrolinvest, który wczoraj po sesji poinformował o zgodzie, wydanej przez PKO BP (agenta kredytu) na realizację czynności dotyczących umów nabycia pakietów czterech spółek, posiadających pola w Rosji i Kazachstanie. Pod względem obrotów i skali zwyżki w czołówce jest też Kruk, którego papiery konsekwentnie dokupuje rodzina W. Kruka.

Na łamach „PB” giełdowy deweloper Marvipol chwali się dobrą sprzedażą mieszkań: w trzech inwestycjach, które zostaną oddane w tym roku, z 586 lokali nie sprzedało się jeszcze tylko ok. 10 proc. „Pod koniec 2007 r. dostosowaliśmy nieco ceny do wymagań rynku” – mówi Andrzej Nizio, prezes spółki. Marvipol rozważa wejście w segment biurowców. Kurs spółki nie zmienia się.

GTC zapowiada tymczasem zdecydowane zwiększenie skali inwestycji na rynkach rosyjskim i ukraińskim. Ich udział w portfelu ma wzrosnąć w ciągu dwóch-trzech lat do 20 z obecnych 5 proc. Kurs dewelopera kontynuuje korektę: wczoraj spadł o 2,9 proc., dziś tuż po otwarciu spada o kolejne 2 proc. do 28,45 zł. Analitycy DM IDM wciąż jednak podtrzymują cenę docelową walorów firmy równą 56 zł.

Zamiar kolejnych przejęć deklaruje ABM Solid. Jak donosi „PB”, firma negocjuje z kilkoma podmiotami, których przychody wahają się od kilkunastu do… kilkuset milionów złotych. Pierwsze konkrety powinny być znane już w tym półroczu.

„Rzeczpospolita” pisze natomiast o planach akwizycyjnych Netii. Po Tele2, które trafiło niedawno pod skrzydła telekomu (za 100 mln zł), grupa ma się ponoć powiększyć o detaliczną działalność GTS Energis. Firma ta ma jednak zaledwie 10 tys. abonentów Internetu (Netia ma ich 300 tys.) i 1 tys. klientów usług telefonicznych. Według analityków, cytowanych przez gazetę, taka liczba klientów może być warta ok. 3,5 mln zł. Kurs Netii nie reaguje.