Słaby złoty może być niebezpieczny

Krzysztof Wołowicz
opublikowano: 2011-09-21 00:00

WALUTY

Wczorajsza sesja przebiegała pod dyktando oczekiwań na wieczorną decyzję Fedu. Na rynkach utrzymywała się duża niepewność związana z jednej strony z nierozwiązanym kryzysem zadłużeniowym w Grecji i powrotem obaw o sytuację Włoch, a z drugiej strony z oczekiwaniami na to, co zrobi Fed. Raczej nie spodziewano się obniżki stóp procentowych, ale kwestia kształtu zapowiadanych operacji wydłużających zapadalność długu przykuwała uwagę rynków. W rezultacie kurs EUR/USD przez większą część sesji podążał w kierunku „południowym”, osiągając w godzinach popołudniowych poziom 1,3670.

Na rynku krajowym przy braku jakichkolwiek publikacji makroekonomicznych oraz wzroście awersji do ryzyka w odniesieniu do wszystkich walut regionu złoty spadł do najsłabszego poziomu wobec euro od lipca 2009 r. (w pewnym momencie kurs EUR/PLN przekroczył poziom 4,44). Tradycyjnie już w okresach znaczącej niepewności polska waluta słabnie. Tym razem jednak są to już poziomy, które gdyby utrzymały się do końca roku, mogą zagrozić przekroczeniem drugiego progu zadłużenia. Ten właśnie czynnik może w najbliższym czasie przeszkadzać złotemu.

Krzysztof Wołowicz

DM TMS Brokers