Ślak i Gudzowaty zbudują wódczane imperium

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2014-08-21 00:00

Biznesmeni będą mocniej polewać procenty — nie tylko w sieciach, ale też we własnych barach i sklepach. Pomoże giełda.

Produkcja wódki, a do tego własna dystrybucja w postaci wódczanych restauracji i sklepików z wódką. Wszystko w cenach dyskontowych. Grupa, której budowę rozpoczął Aleksander Gudzowaty, celuje w miliard złotych obrotu i dużą giełdę.

OBRONA PRZEZ INWESTYCJE: Bolączką przemysłu spirytusowego są niskie marże, niespójność prawa i stawek podatkowych. Tymczasem sieci handlowe naciskają na obniżkę cen. Pewnym zabezpieczeniem takiego biznesu jest budowa własnej dystrybucji — mówi Grzegorz Ślak, prezes Bartimpeksu, który wraz z Tomaszem Gudzowatym otwiera pijalnie wódki i sklepy z alkoholem. [FOT. ARC]
OBRONA PRZEZ INWESTYCJE: Bolączką przemysłu spirytusowego są niskie marże, niespójność prawa i stawek podatkowych. Tymczasem sieci handlowe naciskają na obniżkę cen. Pewnym zabezpieczeniem takiego biznesu jest budowa własnej dystrybucji — mówi Grzegorz Ślak, prezes Bartimpeksu, który wraz z Tomaszem Gudzowatym otwiera pijalnie wódki i sklepy z alkoholem. [FOT. ARC]
None
None

Krakus — tak nazywa się nowa spółka rozwijana przez Grzegorza Ślaka i Tomasza Gudzowatego (znanego fotografa, syna zmarłego w ubiegłym roku przedsiębiorcy). Przejmie od Akwawitu-Polmosu produkcję wódki i na jej bazie powstanie nowoczesna grupa kapitałowa, jedyny duży gracz na rynku wódki z polskim kapitałem. Do części produkcyjnej dołączone zostaną punkty Ojczystej Czystej, pijalni wódek z cenami dyskontowymi (w których sprzedaje własne produkty).

Na razie działają tylko dwie — we Wrocławiu i Warszawie. Lada moment ma dołączyć do nich Kraków. Rok temu Grzegorz Ślak zapowiadał, że do końca 2013 r. będzie działać już 5-6 takich punktów.

— Ledwo skończyłem restrukturyzację w Akwawicie, który był na skraju upadku, a rząd ogłosił podwyżkę akcyzy na wyroby alkoholowe. To opóźniło nasze inwestycje. W I kw. 2014 r., gdy sprzedaż alkoholu zamarła [tuż przed podwyżką akcyzy sieci handlowe zrobiły ogromne zapasy, by mieć tańszy towar — red.], mieliśmy poważne problemy. Wyszliśmy z nich, a dziś jesteśmy gotowi do otworzenia 50 lokali — mówi Grzegorz Ślak, prezes Bartimpeksu, do którego należy m.in. Akwawit-Polmos i Krakus.

Potem przyjdzie, jego zdaniem, czas na rozwój poprzez franczyzę.

— Powodzenie Ojczystej Czystej we Wrocławiu można było tłumaczyć naszym regionalnympochodzeniem — marką, która lokalnie jest silnie zakorzeniona. Jednak otwarty w maju lokal w Warszawie też bije rekordy popularności, nie tylko wśród turystów. Obecnie pracujemy nad poszerzeniem menu o śniadania, żeby wydłużyć godziny otwarcia — opowiada Grzegorz Ślak.

Biznesowy duet Gudzowaty — Ślak planuje także budowę specjalistycznych sklepów z alkoholem. Szef Bartimpeksu nie chce ujawniać szczegółów tego projektu. Nie martwi go nasycenie rynku mniejszymi i większymi sieciami z alkoholami. — Takich cen jak ja nikt nie jest w stanie zaoferować — ucina Grzegorz Ślak.

— Pomysł wygląda ciekawie, a po tańszym alkoholu należy spodziewać się sukcesu. Otwarte całą dobę sieci sklepów z alkoholami są nastawione na bardziej zamożnego klienta, więc ten nowy koncept trafi do zupełnie innej grupy — komentuje Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry. J

ak wylicza prezes Bartimpeksu, w zeszłym roku firma sprzedała wódkę za 365 mln zł. Ten rok, pomimo kurczącego się przez wyższą akcyzę rynku, ma zakończyć na co najmniej tym samym poziomie.

— Pod względem mocy produkcyjnych Krakus jest przygotowany wygenerować przychody rzędu miliarda złotych. Do tego dążymy — zapowiada prezes Bartimpeksu. W rozwoju ma spółce pomóc kapitał z giełdy.

— Na przełomie roku trafi na parkiet. Aby firma z takimi ambicjami się rozwijała, musi być spółką publiczną. To kwestia nie tylko zdobycia poważnych pieniędzy na rozwój, ale też pokazania się inwestorom i kontrahentom. Dziś mogę opowiadać o firmie, po debiucie wszystko będzie widać w raportach — opowiada szef Bartimpeksu.