SLD-prawdopodobna kolejna nowelizacja budżetu

Bogdan Tychowski
opublikowano: 2001-08-14 09:08

WARSZAWA (Reuters) - Tegoroczny budżet, który w ubiegłym miesiącu został znowelizowany, być może będzie musiał być zmieniony po raz kolejny, powiedział późnym wieczorem w poniedziałek przedstawiciel opozycyjnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD).

Rząd zwiększył w ubiegłym miesiącu zakładany na ten rok deficyt budżetowy do 29,1 miliarda złotych, czyli 3,9 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB) z wcześniejszych 2,6 procent.

Za niedobory w budżecie rząd wini mniejsze dochody budżetowe z powodu wolniejszego wzrostu gospodarczego, który z kolei hamują stosunkowo wysokie stopy procentowe.

"Mieliśmy nadzieję, że ta nowelizacja będzie ostatnia, ale wygląda na to, że może tak nie być" - powiedział Wiesław Kaczmarek w telewizyjnym Monitorze Wiadomości.

Kaczmarek, który po wygraniu wrześniowych wyborów parlamentarnych przez SLD typowany jest na nowego ministra skarbu, nie powiedział co mogłoby skłonić rząd do kolejnej nowelizacji tegorocznego budżetu, ale wezwał Radę Polityki Pieniężnej do obniżki stóp procentowych.

Rynek pieniężny pozytywnie przyjął lipcową nowelizację budżetu, ponieważ niektórzy ekonomiści obawiali się, że zwiększenie tegorocznego deficytu może być jeszcze głębsze.

Leszek Miller z SLD powiedział wcześniej w poniedziałek, że biorąc pod uwagę "obecne informacje" nie przewiduje kolejnej rewizji tegorocznego budżetu.

W znowelizowanej wersji budżetu zakładane na ten rok dochody zostały obniżone do 152,47 miliarda złotych, zaś deficyt ma wynieść 29,1 miliarda złotych, czyli 8,6 miliarda więcej niż wcześniej planowano.

Jednak Ministerstwo Finansów uważa, że niedobór w budżecie może sięgać 17 miliardów złotych, czyli ponad osiem miliardów więcej niż proponowane zwiększenie deficytu.

Realizacja dochodów może być zagrożona, jeśli rządowi nie uda się zrealizować ambitnego celu 18 miliardów złotych przychodów z prywatyzacji.

Rząd chce załatać "dziurę" w budżecie na bieżąco drastycznie obcinając wydatki, których zakres i wielkość nie zostały dokładnie sprecyzowane.

Obecna główna stopa rynkowa jest na poziomie 15,5 procent. Przy inflacji rocznej 5-6 procent koszty zaciągania kredytów w Polsce są jednymi z najwyższych w Europie.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))