Slim stawia na starszych

Zdaniem najbogatszego człowieka świata pracownicy w wieku 60+ są w najlepszym okresie życia zawodowego

Carlos Slim, meksykański miliarder, twierdzi, że sytuacja na rynku pracy, technologie produkcyjne, kultura pracy oraz opieka zdrowotna tak się zmieniły, że w krajach z rozwiniętymi gospodarkami można praktycznie bez problemu wydłużyć czas przechodzenia na emeryturę.

Carlos Slim Helu (FOT. Bloomberg)
Zobacz więcej

Carlos Slim Helu (FOT. Bloomberg)

73-letni miliarder, który w rankingach najbogatszych ludzi świata na przemian z Amerykaninem Billem Gatesem okupuje pierwszą pozycję z majątkiem około 70 mld USD, twierdzi ponadto, że pracownicy w wieku 60+ są w najlepszym okresie życia zawodowego.

— Odnosząc się do przeszłości i gospodarki przemysłowej, kiedy ludzie mieli znacznie więcej fizycznej pracy i krócej żyli, kończenie pracy zawodowej w wieku 60-65 lat wydawało się jak najbardziej OK. Jednak obecnie, kiedy mamy do czynienia ze społeczeństwem wiedzy i informacji, taki wiek wydaje się zaniżony. To głupie, by kończyć wtedy pracę. Teraz jest praca przede wszystkim intelektualna, a 60+ to najlepszy okres do jej wykonywania — twierdzi Carlos Slim.

Komentarz bogacza jest jednym z głosów w ogólnoświatowej dyskusji na temat tego, co zrobić, by naprawić m.in. europejską gospodarkę, którą dotykają poważne zmiany demograficzne. Wielu ekonomistów i polityków opowiada się za podwyższeniem wieku emerytalnego i uważa, że dotychczasowe przywileje emerytalne są nie do utrzymania. Zdaniem Slima, warto jest zatrudniać osoby starsze, gdyż doświadczeniem i zrozumieniem pracy górują nad młodymi.

— Obecnie pracuje się efektywnie około 35 godzin tygodniowo. Niby jest to pięć dni w tygodniu po osiem godzin, ale w tym jest przerwa na kawę i lunch, więc de facto to 7 godzin dziennie. Może rozwiązaniem byłaby praca tylko trzy dni w tygodniu po 11 godzin, a reszta dni byłaby dla innych, np. młodszych pracowników — proponuje miliarder. Teoria Slima o wartości starszych pracowników znajduje pewne uzasadnienie w realnym życiu. Według analiz przeprowadzonych przez Brookings Institution dla amerykańskiego rządu, osoby, które pozostawały w pracy w wieku zbliżonym do emerytalnego lub po jego przekroczeniu, miały wyższą stawkę godzinową niż ich młodsi koledzy.

Dla przedziału wiekowego 60-74 lata średnia płaca godzinowa wynosiła w 2011 r. 25,12 USD. To o 20 proc. więcej niż średnia dla osób z przedziału 25-59 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Slim stawia na starszych