Słodkie strategie, które działają

Jacek Konikowski
opublikowano: 11-12-2008, 00:00

Analitycy dzielą firmy na "jeże" i "lisy". ZPC Otmuchów jest klasycznym jeżem.

Zakłady Przemysłu Cukierniczego Otmuchów zatrudniają 270 osób w dwóch fabrykach. Początki ich działalności sięgają 1952 roku. Przez kilka lat były częścią Opolskich Zakładów Przemysłu Cukierniczego Odra Brzeg. W 1993 roku zostały sprywatyzowane. Od 1997 roku noszą nazwę: Zakłady Przemysłu Cukierniczego Otmuchów SA.

Cztery specjalizacje

— Pierwszą z kluczowych decyzji była specjalizacja w obsłudze sieci handlowych. Postanowiliśmy zostać producentem prywatnych marek. Pierwszym takim produktem firmy i jednym z pierwszych na rynku polskim były chrupki "Bango" dla sieci Plus, nasza marka nazywała się "Bingo". 10-12 lat temu, kiedy w Polsce zaczęły pojawiać się pierwsze międzynarodowe sieci handlowe z niewielką liczbą placówek, bez magazynów centralnych, z ogromnymi wymaganiami co do cen, terminów płatności, standardów jakościowych, obsługi logistycznej, a istniała na przykład "gotówkowa" alternatywa w postaci eksportu do byłych państw Związku Radzieckiego, nasza decyzja nie była prosta i oczywista — wspomina Bernard Węgierek, prezes spółki.

Drugą z kluczowych decyzji było utrzymanie produkcji "ptasiego mleczka", czyli Love Milk. Utrzymanie, bo ZPC Otmuchów praktycznie powstały jako wytwórca tego produktu.

— Firma ma cztery specjalizacje: tradycyjne polskie słodycze (ptasie mleczko, galaretki), słone przekąski, wyroby śniadaniowe i żelki. 80 proc. sprzedaży to prywatne marki, nasze produkty można spotkać praktycznie we wszystkich sieciach w Polsce, coraz wyraźniej jesteśmy reprezentowani w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, na Łotwie i Estonii — mówi prezes Węgierek.

Wzorem jeża

Biznesowy jeż dba o finansową stabilność, inwestuje z rozmysłem i nie popuszcza finansowego pasa. Lis — pompuje dochody, gdzie się tylko da, niekiedy na krawędzi ryzyka, byle dynamika zysków rosła.

— Otmuchów jest niewątpliwie firmą typu "jeż". Nie odnosimy spektakularnych sukcesów, ale krok po kroku ciężką codzienną pracą idziemy do przodu — uważa Bernard Węgierek.

Rzut oka na bilans: firma od ponad 10 lat osiąga co roku 10-, 30-procentowe wzrosty sprzedaży i przez cały ten okres nie zanotowała straty.

Małe, ale zwinne

Usytuowane pomiędzy województwami dolnośląskim i śląskim jest jakby łącznikiem tych dwóch silnych regionów. Jest dobrze skomunikowane z resztą kraju. Szczególne znaczenie ma przebiegająca przez teren Opolszczyzny autostrada A4, która jest częścią szlaku komunikacyjnego pomiędzy Berlinem a Kijowem. A dodatkowym atutem jest sąsiedztwo Czech. W województwie działają podstrefy specjalnych stref ekonomicznych: Wałbrzyskiej SSE Invest-Park w Nysie, Skarbimierzu, Opolu, Namysłowie, Praszce i Kluczborku i Starachowickiej SSE w Tułowicach.

Józef Sebesta, marszałek województwa opolskiego:

Naszych szans upatrujemy w przetwórstwie rolno-spożywczym, bo w sąsiedztwie mamy duże rynki zbytu. Konkurencyjny w skali kraju jest już opolski przemysł chemiczny, budowlany i meblarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Konikowski

Polecane