Słodycze posmakowały gorzko

opublikowano: 09-09-2014, 00:00

Czekolada jest słodka dla tego, kto ją kupuje w sklepie. Z punktu widzenia producentów smakuje coraz bardziej gorzko

Tylko jednej z czterech firm zajmujących się produkcją słodyczy udało się poprawić wyniki z produkcji i sprzedaży łakoci w pierwszym półroczu 2014 r. Zysk netto ZPC Otmuchów był siedmiokrotnie większy niż rok wcześniej, a zysk z działalności operacyjnej niemal dwuipółkrotnie większy. Spółka startowała jednak z niskiego pułapu, więc poprawa, choć imponująca, musi być potwierdzona w przyszłych kwartałach.

— W wynikach Otmuchowa widoczne są wyniki restrukturyzacji i mała ekspozycja na wyroby czekoladowe. Dlatego spółka wypadła dobrze na tle Mieszka i Wawelu — mówi Adam Milewicz, analityk ING Securities.

— Otmuchów ma w ofercie m.in. płatki śniadaniowe i żelki, a wcześniej przeinwestował — dodaje Marek Czachor z Erste Securities Polska. Restrukturyzacja przyniosła spadek kosztów sprzedaży o 3 proc. i wzrost zysku bruttoze sprzedaży o 15,5 proc. Udało się to osiągnąć m.in. dzięki uporządkowaniu portfela klientów oraz wycofaniu niskomarżowych produktów.

Kakaowy problem

W wyroby czekoladowe biją głównie wysokie ceny surowców — miazgi i tłuszczów kakaowych. W wynikach Wawelu przełożyło się to na spadek rentowności o 4,6-9,3 pkt proc. na każdym poziomie. W ZPC Mieszko zysk netto spadł niemal do zera — z 897 do 19 tys. zł. Dynamika spadku zysku operacyjnego była wyraźnie niższa, choć i tak sięgnęła 27 proc.

— Widać pogarszający się sentyment konsumencki do wyrobów czekoladowych, widoczny w słabych zwyżkach sprzedaży sieci dyskontowych, w których są sprzedawane — zaznacza Adam Milewicz. Przychody Mieszka wzrosły symbolicznie, podobnie było w Otmuchowie, a Wawel zanotował niewielki spadek. O ponadjedną czwartą wzrósł tylko segment słodyczy w Colianie.

Solidarnościowy dwugłos

Zarówno rok temu, jak i w I półroczu 2014 r. słodycze miałyokoło 70-procentowy udział w sprzedaży Coliana. O ile jednak w 2013 r. odpowiadały za niemal połowę zysku netto, to w 2014 r. za ledwie nieco ponad jedną czwartą. Wynikało to zarówno ze wzrostu zysku spółki o 55,7 proc., jak i spadku rentowności segmentu słodyczy o 15,5 proc.

— EBITDA znormalizowana w segmencie słodyczy poprawiła się dzięki pełnej konsolidacji zakładów Solidarność. Widać wyższe koszty finansowe i stopę podatkową, dlatego zysk netto w tym segmencie lekko spadł. Dynamika sprzedaży była dobra i poprawiłaby się także bez przejęcia Solidarności — mówi Adam Milewicz.

— Gdyby nie przejęcie Solidarności, wzrostu sprzedaży w Colianie by nie było. Do tego Solidarność została kupiona dość drogo, a synergii z tego przejęcia nie widać. Wyniki Mieszka, Otmuchowa i Wawelu potwierdzają, że rynek nie rośnie, więc jest presja na marże. Nawet jeśli synergie z przejęcia Solidarności się pojawią, to zostaną zjedzone przez pogarszające się marże — uważa Marek Czachor.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane