Słowacy z GGE celują w polską giełdę

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-12-13 00:00

Dostawca gazu zza południowej granicy chce zdobyć pieniądze na rozwój w regionie. Interesują go przejęcia elektrociepłowni.

Do oferty publicznej i wejścia na naszą giełdę szykuje się słowacka grupa GGE, rozpoczynająca właśnie działalność na polskim rynku gazu. Firma, która ma silną pozycję na gazowym rynku Słowacji, Czech i Serbii, miesiąc temu kupiła 100 proc. udziałów w polskiej spółce posiadającej koncesję na obrót gazem i energią elektryczną.

Roland Toth, fot. ARC
Roland Toth, fot. ARC
None
None

— Do dziś finansowaliśmy działalność z własnych funduszy, ale teraz potrzebujemy impulsu, który pozwoli nam w pełni wykorzystać okazje biznesowe. W Europie Środkowej i Wschodniej widzimy ich wiele. Dlatego planujemy przeprowadzenie oferty publicznej na warszawskiej giełdzie na początku przyszłego roku — mówi Roland Toth, prezes GGE.

Podkreśla, że warszawska giełda jest dla jego firmy naturalnym wyborem, ze względu na jej pozycję w regionie oraz cele inwestycyjne GGE. Prospekt emisyjny zatwierdzać będzie słowacki nadzór, a następnie firma przedstawi go do notyfikacji w Polsce.

GGE (Grafobal Group Energy) to część słowackiej grupy przemysłowej Grafobal, należącej do biznesmena Iwana Kmotrika, specjalizującej się przede wszystkim w produkcji opakowań. W Polsce, poza handlem gazem i prądem, GGE chce się zająć wytwarzaniem energii. Dlatego szuka elektrociepłowni do przejęcia. Deklaruje, że na zakupy może przeznaczyć nawet 100 mln EUR. W 2012 r. obroty GGE wyniosły 109 mln EUR (o 70 proc. więcej niż rok wcześniej).