— Rząd jest zdecydowany to zrobić. Istotne jest, czy będzie można to zrobić bez formalnych programów UE i MFW. Stygmat wiązany z nimi w przeszłości jest nietrafny — mogą one dostarczyć bardzo konstruktywnego wsparcia — powiedział Erik Berglof.
W ubiegłym roku tzw. złe długi słoweńskich banków urosły do 7,5 mld EUR. Rząd kupił trochę czasu w maju, kiedy zaciągnął 3,5 mld USD pożyczki, sprzedając obligacje o rentowności 6 proc. Koszt uzdrawiania banków wciąż jednak rośnie. Rośnie też rentowność obligacji, zbliżając się do 7 proc., czyli poziomu, który zmusił Grecję do wystąpienia o pomoc.