Słowo, którego nienawidzi Joseph Stiglitz

ONO
opublikowano: 2012-01-18 00:00

MAKROEKONOMIA

„Austerity” to słowo, którego najczęściej używał Joseph Stiglitz, profesor ekonomii, podczas wtorkowego wykładu w Hongkongu, za każdym razem bardzo się krzywiąc. Po polsku powiedzielibyśmy „zaciskanie pasa”. W tym wypadku — przez rządy. Od pewnego czasu „austerity” = poprawność polityczna. Co na to amerykański noblista? — Działania rządów przypominają mi działania średniowiecznego lekarza. Na każdą chorobę miał jedno lekarstwo: popuszczanie „zatrutej” krwi. Jak pacjent słabł jeszcze bardziej, lekarz miał kolejne rozwiązanie: popuścić jeszcze więcej krwi, bo najwidoczniej jest bardzo zatruta — mówił profesor. Pacjentem jest obecnie Grecja i jej podobni. Lekarzem — politycy. Skutek leczenia można przewidzieć.