Służbą zdrowia pokieruje drużyna M. Łapińskiego

Katarzyna Kozińska
02-04-2003, 00:00

Dwa i pół miesiąca po nominacji Marek Balicki zrezygnował z kierowania resortem zdrowia. Zastąpi go Ewa Kralkowska, była sekretarz stanu, wyproszona z ministerstwa 17 marca. Marek Balicki odszedł, bo nie chciał współpracować z Aleksandrem Naumanem, szefem Narodowego Funduszu Zdrowia.

Marek Balicki, minister zdrowia, zrezygnował wczoraj z funkcji szefa resortu zdrowia. Nie ukrywał, że przyczyną była decyzja premiera o mianowaniu Aleksandra Naumana, byłego podsekretarza stanu, szefem istniejącego od wczoraj Narodowego Funduszu Zdrowia.

— Premier dokonał wyboru. Nie rozumiem jego motywów, ta decyzja jest niedobra dla rządu, SLD i procesu naprawy systemu. Realizacja spójnej polityki zdrowotnej, w świetle decyzji o powołaniu Aleksandra Naumana na stanowisko prezesa NFZ, jest niemożliwa — wyjaśnił Marek Balicki.

Przekonywał, że nie osobiste animozje, lecz błędy w polityce lekowej Aleksandra Naumana były powodem, dla którego nie chciał mieć takiego współpracownika.

— Raport na temat polityki lekowej przedstawiłem przedwczoraj. I zadeklarowałem współpracę z ministrem Balickim. Prezes funduszu jest zobowiązany do współpracy z każdym ministrem — odpowiada Aleksander Nauman.

W tym sporze nie chodzi tylko o to, kto kogo lubi, ale o pieniądze. W rękach Aleksandra Naumana znajdzie się każdego roku około 30 mld zł na ochronę zdrowia. Niewiele instytucji w kraju ma taki budżet.

Na następcę Marka Balickiego premier szybko wskazał Ewę Kralkowską, pierwszego zastępcę poprzedniego szefa resortu zdrowia, Mariusza Łapińskiego, usuniętą przez Marka Balickiego. Janusz Lisak, szef klubu Unii Pracy, z którego trzy tygodnie temu wyrzucono senatora Marka Balickiego, „ze wszech miar słuszną” nazwał zmianę na stanowisku ministra.

— Marek Balicki zawiódł totalnie — mówi Janusz Lisak.

Ze zmian kadrowych niezadowoleni są ci, których roszady na górze dotykają bardziej, niż partyjnych działaczy.

— Marek Balicki odszedł w momencie, kiedy właśnie zaczął dobrze poznawać sektor od środka. W obecnej sytuacji służby zdrowia wszelkie zmiany, a już na pewno tak częste, są bardzo niekorzystne. To zakończenie świadczy też jednak o premierze, który mając wybór między ministrem, którego sam niedawno wskazał, a prezesem, członkiem swojej partii, wybrał prezesa — mówi Mariusz Gajowniczek, prezes ICN Polfa Rzeszów.

Tymczasem Marek Balicki złożył wczoraj u premiera wnioski o powołanie części członków Rady Narodowego Funduszu Zdrowia. Jeden z nich wspólnie z wicepremierem Grzegorzem Kołodką (reguluje to ustawa). Kandydatami na członków Rady Funduszu są: prof. Stanisława Golinowska z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, Leszek Mizieliński, wojewoda mazowiecki, Krzysztof Kuszewski, doradca prezydenta, Alina Sawczak, była wiceprezydent Wałbrzycha. Wspólny kandydat to Elżbieta Chojna-Duch, doradca ministra finansów.

Ewa Kralkowska zapowiedziała kontynuację polityki dialogu społecznego. Nie jest jednak pewna, czy uda się na tej drodze osiągnąć konsensus ze wszystkimi stronami.

Sonda

Irena Rej

prezes Izby Farmacja Polska

- Marek Balicki wychwycił wiele niedoskonałości w prawie farmaceutycznym. Liczymy, że minister Kralkowska będzie uwzględniać podpowiedzi środowiska. Na temat zagrożeń dla sektora przygotowaliśmy raport, którego nie zdążyliśmy przekazać ministrowi Balickiemu. Żałuję, że nie spróbował on podjąć współpracy z prezesem Naumanem, który teraz — inaczej niż pod rządami ministra Łapińskiego — sam będzie odpowiedzialny za to, co robi. A ma dobre rozeznanie w sektorze.

Roman Hechman

Naczelna Izba Aptekarska

- Ewa Kralkowska była zastępcą ministra Łapińskiego, który na niekorzyść aptekarzy zmienił ustawę farmaceutyczną. Chcemy wystąpić o jej nowelizację i taka zmiana na stanowisku ministra może utrudnić wprowadzenie zmian. Minister Balicki deklarował współpracę, można było z nim rozmawiać o problemach sektora, a to bardzo ważne.

Janusz Koziara

dyrektor generalny Polfy Pabianice

- Od władzy dużo zależy, a zbyt częste zmiany na ministerialnych stanowiskach tylko szkodzą sektorowi. Żałuję, że Aleksander Nauman nie jest ministrem, bo to bardzo rzeczowy człowiek. Liczę, iż minister Kralkowska będzie popierać krajowych producentów, jak to robił minister Łapiński. Czekam na dwie rzeczy: uporządkowanie polityki refundacyjnej i przyspieszenie tempa rejestracji leków.

Jerzy Garlicki

Stowarzyszenie Firm Farmaceutycznych w Polsce

- Chcielibyśmy, aby wydatki na służbę zdrowia przestały być traktowane jak koszt, a zaczęły jak inwestycja, bo tylko takie podejście daje szansę uzdrowienia i rozwoju sektora. Producentów najbardziej niepokoi brak stabilizacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Służbą zdrowia pokieruje drużyna M. Łapińskiego