SŁUŻEWIEC MA TRAFIĆ W RĘCE TOTALIZATORA
Inwestor wyłoży na rozwój spółki hazardowej 100 mln zł
WYSTARTOWAĆ: Żeby inwestycja w Tory Wyścigów Konnych była dla nas opłacalna, musimy mieć gwarancję dzierżawy przynajmniej na 15 lat. Negocjujemy więc z AWRSP przedłużenie obecnych umów, które wygasają w 2004 i 2009 roku — zapewnia Sławomir Sykucki, prezes Totalizatora Sportowego. fot. Grzegorz Kawecki
Totalizator Sportowy jest coraz bliższy przejęcia od Skarbu Państwa 100 proc. udziałów zadłużonej — prawie na 60 mln zł — warszawskiej firmy Służewiec Tory Wyścigów Konnych. Negocjacje prowadzi Agencja Własności Rolnej, od której Tory dzierżawią bardzo atrakcyjny teren. Totalizator zapowiada inwestycje sięgające 100 mln zł.
Totalizator Sportowy negocjuje przejęcie spółki hazardowej Służewiec Tory Wyścigów Konnych z Warszawy. Jeżeli rozmowy ze resortem skarbu zakończą się sukcesem, a ich rozstrzygnięcie spodziewane jest lada dzień, to za 100-proc. pakiet udziałów w spółce Totalizator zapłaci symboliczną złotówkę.
— STWK są zadłużone prawie na 60 mln zł, które będziemy regulować. W tym roku strata Służewca sięgnie 6 mln zł. Jedynymi aktywami spółki są tereny dzierżawione od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Lada dzień tory przestaną płacić pensje, bo spółce brakuje pieniędzy — mówi Sławomir Sykucki, prezes Totalizatora Sportowego.
Dochodowe wyścigi
Totalizator zamierza zainwestować na Służewcu około 100 mln zł. Sławomir Sykucki twierdzi, że dzierżawiony przez spółkę teren jest nie wykorzystany.
— Trzeba zagospodarować tory w te dni, kiedy nie odbywają się tam wyścigi konne. Możliwości jest wiele — targi, imprezy kulturalne, golfowe pole treningowe. Bardzo atrakcyjny jest sam parking na 800 miejsc, który jeszcze zamierzamy rozbudować. Na razie nie chciałbym jednak mówić o szczegółach — mówi prezes Totalizatora.
Do końca października tylko 10 dni gonitw na torach przyniosło zysk — 289, 6 tys. zł. W pozostałe 73 dni STWK straciła na wyścigach 2,5 mln zł.
— Chcemy wprowadzić grę do sieci Totalizatora na terenie całego kraju. Informacje będziemy publikować przez tematyczne programy telewizyjne. Wyścigi też mogą być opłacalne — uważa Sławomir Sykucki.
Hazard prywatyzowany
O przejęcie torów starało się także dwóch inwestorów prywatnych: Pol-Kaufring, należący do Janusza Romanowskiego, i kontrolowana przez Ryszarda Varisellę firma Hipo Progres. Jednak zgodnie z ustawą o działalności spółek hazardowych, na zaangażowanie prywatnego inwestora — oprócz ministra skarbu — musi się zgodzić minister finansów. Sławomir Sykucki zapewnia, że AWRSP zagwarantowała Totalizatorowi wyłączność w negocjacjach. W październiku Ministerstwo Finansów odmówiło innym oferentom zgody na inwestycję na torach.
Sporne hektary
Nie jest tajemnicą, że bardzo łakomym kąskiem Służewiec TWK są jego tereny położone w bezpośrednim sąsiedztwie centrum stolicy. Na razie, po trzech miesiącach rozmów, Totalizator nadal nie dowiedział się, które działki dzierżawione przez tory, AWRSP klasyfikuje jako budowlane, a które jako rolne.
— Od tego przecież zależy opłata dzierżawna — tłumaczy prezes TS.
Ze 130 hektarów używanych przez STWK agencja wydzieliła ostatnio 13 hektarów najlepiej zlokalizowanych działek. Jeśli Totalizatorowi nie uda się ich odzyskać, może nie dojść do inwestycji na Służewcu.
— Może się nie zgodzić nasza rada nadzorcza i walne zgromadzenie — ostrzega prezes Sykucki.
O tory upomnieli się też spadkobiercy przedwojennych właścicieli spółki. Muszą się oni jednak liczyć z koniecznością spłacenia wspomnianych już 60 mln zł długów firmy.