Smartfon będzie terminalem

Polskie ePłatności gonią świat — z Mastercardem i kilkudziesięcioma mikroprzedsiębiorcami testują aplikację Soft POS.

Polskie ePłatności (PeP), jeden z czołowych graczy na polskim rynku, specjalizujący się w procesowaniu płatności bezgotówkowych, rusza z pilotażem „softposowym”. Współpracując z grupą kilkudziesięciu drobnych przedsiębiorców, sprawdzi działanie aplikacji na urządzenia mobilne, takie jak smartfon czy tablet, dzięki której mogą one stać się terminalami płatniczymi. Zachętą dla firm ma być brak kosztów związanych z zakupem klasycznego terminalu POS, którego średnia cena wynosi około 1000 zł. W ramach pilotażu akceptowane będą płatności kartą do 50 zł.

Softposowy pilotaż

— Soft POS to nowość, która moim zdaniem, bardzo szybko stanie się światowym trendem. Polska to jeden z rynków, na którym Mastercard, czyli pomysłodawca rozwiązania, zdecydował się je testować. Współpraca z globalnym graczem jest dla nas nobilitacją — mówi Jarosław Mikos, prezes Polskich ePłatności, do których należy ponad 70 tys. POS-ów w kraju (spółka obsługuje 40 tys. firm).

Z 13-procentowym udziałem w rynku PeP zajmują trzecie miejsce na podium pośredników offlinowych, czyli obsługujących terminale w punktach stacjonarnych. Wyprzedzają ją eService i First Data. Szef PeP ma jednak apetyt na więcej — do końca tego roku w ramach wzrostu organicznego planuje zwiększyć liczbę POS-ów do 80 tys. Firmie pomoże uczestnictwo w masowej akcji terminalizacji, organizowanej przez Fundację Polska Bezgotówkowa, która chce wyposażyć mikrusów w ich pierwsze urządzenia do akceptacji płatności kartami. W ciągu trzech najbliższych lat, m.in. w osiedlowych sklepikach, zakładach usługowych czy punktach gastronomicznych,ma pojawić się blisko pół miliona terminali.

— Po dwóch miesiącach od startu programu możemy pochwalić się dobrymi rezultatami, znacznie powyżej naszych oczekiwań. Pozyskaliśmy 700 merchantów, wśród których przeważają przedsiębiorcy z branż spożywczej, fryzjerskiej i hotelarskiej. Pozytywnie zaskoczył nas również średni obrót z jednego terminalu, który też znacząco przekroczył nasze oczekiwania. Efekty osiągnięte na tej małej próbie dobrze rokują na przyszłość — twierdzi prezes PeP.

Ważne akwizycje

PeP mają jednak do odrobienia lekcję z obsługi płatności w internecie.

— Chcemy być graczem omnichannel. Zależy nam, aby jak najszybciej podłączyć się pod drugi wielki trend i obsługiwać klientów z branży e-commerce — podkreśla prezes PeP, które na początku marca przejęły gdańską firmę PayLane, specjalizującą się w realizacji płatności online. Firma obsługuje 300 merchantów, a wartość zeszłorocznego obrotu zrealizowanych transakcji przekroczyła 200 mln zł. Na dokapitalizowanie przejętej spółki PeP zamierzają wyłożyć miliony złotych.

— Wzrost organiczny jest dla nas ważny, jednak największy nacisk kładziemy na akwizycje. W ciągu ostatniego roku przeprowadziliśmy dwie transakcje, kupując PayLane i NeoTU. Wierzę, że proces konsolidacji pomoże nam dynamicznie rosnąć zarówno w płatnościach offlinowych, jak onlinowych. W przypadku tych drugich mamy ambicję dołączyć do grona największych graczy na polskim rynku, którymi są: PayU, Dotpay czy Przelewy24 — mówi Jarosław Mikos. W PeP został powołany specjalny departament odpowiedzialny za przejęcia i połączenia.

— Pilnie obserwujemy rynek i prowadzimy rozmowy, ale na tym etapie nie mogę ujawnić ich nazw — dodaje prezes PeP.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Smartfon będzie terminalem