Śmieci palą się dobrze

PAP
14-09-2015, 07:01

Plaga pożarów na składowiskach odpadów i w sortowniach śmieci nasila się od dwóch lat. Mniej więcej od kiedy gminy zaczęły wymagać, by śmieci przetwarzano - informuje "Rzeczpospolita".

Zobacz więcej

Anatol Chomicz/FORUM

Eksperci są zgodni: pożar to prosty sposób, by przedsiębiorstwo pozbyło się śmieci, które przyjęło do utylizacji.

Firmy przetwarzające odpady za każdą tonę dostają ok. 250 zł. Gdy spłoną, pieniądze zostają u nich, ale powstaje miejsce na nowe odpady. Wiele z nich otrzymuje też odszkodowanie z ubezpieczenia – wskazuje "Rz".

Tymczasem w trakcie pożaru do środowiska przedostaje się wiele szkodliwych substancji. A spalenie śmieci na wolnym powietrzu to duża szkoda dla środowiska, za której wyrządzenie w praktyce nikt nie ponosi odpowiedzialności, chyba, że zostanie złapany za rękę.

Za podpalenie grozi odpowiedzialność karna, ale ponosi ją konkretna osoba, a nie np. zarządca składowiska – zauważa Daniel Chojnacki, radca prawny w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Jak dodaje, przedsiębiorca może jednak ponieść odpowiedzialność, jeśli np. zaniedbaniami przyczynił się do pożaru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Śmieci palą się dobrze