Smyki w sieci dają Empikowi kopa

opublikowano: 30-10-2012, 00:00

Spółka liczy, że wkrótce Smyk.com dogoni Empik. com pod względem przychodów. Merlin.pl będzie już wtedy daleko z tyłu.

Choć minęło półtora roku, sprawa przejęcia Merlina przez NFI Empik Media & Fashion nie jest wcale echem przeszłości. Merlin znów szuka inwestora, więc teoretycznie fuzja, warta ponad 100 mln zł, wciąż jest realna. Sprawa od kilku miesięcy jest analizowana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, do którego Empik zaskarżył zakaz UOKiK. Praktycznie jednak Empik ma znacznie mniejszy apetyt na Merlina niż dwa lata temu. Michał Grom, członek zarządu Empiku, odpowiedzialny za segment e-commerce, przekonuje, że negatywna decyzja UOKiK sprawiła, że spółka przestała się wahać w sprawie inwestycji we własne marki, zajmujące się e-handlem, i przejęć mniejszych graczy. Efekt?

— Nasz wzrost w segmencie e-commerce jest znacznie wyższy niż całego rynku. W II kw. był na poziomie 70 proc. Po odjęciu nowych wyzwań biznesowych był to poziom ponad 40 proc. — mówi Michał Grom.

Dzieci kosztują

Hit, który daje nadzieje na podtrzymanie tempa wzrostu także w przyszłym roku, to Smyk.com, świętujący właśnie pierwsze urodziny. W tym czasie sklep osiągnął, jak wynika z wyliczeń „PB”, około 2,5 mln zł przychodu. To wciąż mniej niż 10 proc. przychodów Empik.com, ale tempo wzrostu sklepu z akcesoriami dla dzieci jest trzycyfrowe.

— Smyk.com okazał się strzałem w dziesiątkę. Marka jest bardzo mocna. Notujemy dynamiczny wzrost — nie tylko w sprzedaży ubrań, ale także zabawek i akcesoriów dla dzieci. Podwojenie przychodów rok do roku to dla Smyk.com cel minimum na czwarty kwartał — podkreśla Michał Grom.

Kiedy Smyk.com będzie rentowny? Empik zakłada, że całkiem szybko, bo na przełomie 2013 i 2014 r. Ostatni miesiąc dla Smyka to niemal pół miliona użytkowników.

— Średni koszyk zakupowy klienta online jest wyższy niż w przypadku zakupów w salonach Smyka. W dłuższej perspektywie obroty Smyk.com zbliżą się do poziomu Empik. com — uważa Michał Grom.

Amazon pomaga

Zdaniem Kamila Szlagi, analityka KBC Securities, mimo inwestycji Empiku w segment e-handlu spółka wciąż jest daleko od pozycji, jaką zajęłaby, przejmując Merlina.

— Jednak widać, że Empik w sieci rośnie, że ma skuteczny model. Pomaga mu to, że wciąż nie ma u nas Amazona, czyli konkurenta, który mógłby przedefiniować cały rynek. Dopóki tak jest, Empik nie musi się spieszyć z ekspansją w internecie — ocenia Kamil Szlaga.

Anna Bogdańska, prezes Merlina, przyznaje, że rynek jest trudny, a do tego konkurencja daje się we znaki.

— To jest naturalne w obecnej sytuacji rynkowej. Jednak od maja, od kiedy zaczęliśmy rok finansowy, udało się rozpocząć kilka ciekawych projektów inwestycyjnych. Na razie nasze wyniki już teraz nie odbiegają od zaplanowanych. To bardzo dobrze rokuje, jeśli chodzi o wynik finansowy na koniec roku — zaznacza Anna Bogdańska.

Sam Empik.com regularnie uruchamia kolejne kategorie produktowe, coraz silniej wchodząc na ścieżkę Merlina. Właśnie rozpoczął sprzedaż artykułów sportowych. Tym samym kategorie produktów duetu Smyka i Empiku niemal idealnie pokrywają się z tymi w Merlinie.

— W kolejce czekają kolejne kategorie produktów — zapowiada członek zarządu spółki.

— Nasz asortyment w głównych kategoriach od zawsze był bardzo zbliżony do tego, co oferuje Empik. Mamy dużo większe doświadczenie w e-commerce, jesteśmy więc najlepszym punktem odniesienia dla Empiku — uważa prezes Merlina. Jeśli więc sąd antymonopolowy da zgodę na fuzję obu liderów e-handlu, mielibyśmy mariaż braci bliźniaków, z których to młodszy, czyli Empik, rośnie szybciej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu