W piątek MSP przedłużyło do 8 czerwca wyłączność Sobieskiego na zakup akcji producenta Żubrówki. Uda się sfinalizować rozmowy?
Komplikuje się proces prywatyzacji Polmosu Białystok, producenta wódek Żubrówka i Absolwent. W piątek zakończył się pierwszy termin wyłączności dla Sobieski Dystrybucja, firmy, która może kupić 61 proc. akcji fabryki.
Przerzucanie piłeczki
Wyłączność Sobieskiego na negocjacje była bardzo krótka, bo trwała od 30 maja. Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) postanowiło więc w ostatniej chwili przedłużyć ją do 8 czerwca, czyli najbliższej środy.
Przynajmniej na razie ministerstwo nie przejdzie więc do negocjacji z Central European Distribution Corporation lub Polmosem Lublin, firmami, które też znalazły się na krótkiej liście chętnych.
Resort ma twardy orzech do zgryzienia, bo wyeliminowania z gry Sobieskiego domaga się załoga białostockiej firmy. W ubiegłym tygodniu zorganizowała nawet pikietę przed ministerstwem. W petycji jej przedstawiciele napisali, że obawiają się, iż Sobieski sprzeda najcenniejsze marki. Co ciekawe, w branży zaczęła krążyć pogłoska, że Sobieski zechce sprzedać Żubrówkę, jeśli wygra przetarg.
— Zdecydowanie dementuję insynuacje, jakoby zamiarem spółki była sprzedaż marki Żubrówka — opowiada Krzysztof Tryliński, prezes Sobieskiego.
Klauzula w umowie
Obawy załogi rozwiewa także MSP.
— W umowie prywatyzacyjnej znajdzie się zapis o ochronie aktywów materialnych i niematerialnych Polmosu. Nie należy więc obawiać się o los Żubrówki — mówi Janusz Kwiatkowski, rzecznik MSP.




