Socha nie przesądza sprawy debiutu PZU na giełdzie w czerwcu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-02-02 16:53

Minister skarbu Jacek Socha nie przesądza, że debiut PZU na giełdzie w czerwcu jest niemożliwy. Powiedział o tym dziennikarzom w przerwie środowego zamkniętego posiedzenia sejmowej komisji śledczej do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU SA. "Nie przesądzałbym niczego" - odpowiedział Socha na pytanie, czy debiut spółki na giełdzie w czerwcu jest niemożliwy.

Minister skarbu Jacek Socha nie przesądza, że debiut PZU na giełdzie w czerwcu jest niemożliwy. Powiedział o tym dziennikarzom w przerwie środowego zamkniętego posiedzenia sejmowej komisji śledczej do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU SA. "Nie przesądzałbym niczego" - odpowiedział Socha na pytanie, czy debiut spółki na giełdzie w czerwcu jest niemożliwy.

"PZU obecnie utrzymuje gotowość do prac nad prospektem emisyjnym tak, by debiut giełdowy mógł się odbył się w terminie wyznaczonym przez ministra skarbu" - powiedział PAP rzecznik prasowy PZU Tomasz Fill. Do chwili obecnej minister skarbu nie wybrał doradcy prywatyzacyjnego PZU.

Według Sochy, po powstaniu komisji śledczej zmieniły się okoliczności, w związku z czym staje pod znakiem zapytania możliwość realizacji ugody z Eureko wynegocjowanej w grudniu 2004 roku.

"Pojawienie się Sejmu i komisji śledczej w całym tym procesie ma wpływ na realizację czy możliwość realizacji umów prywatyzacyjnych" - powiedział.

Pytany, czy będzie podporządkowywał się uchwałom Sejmu w sprawie PZU, Socha podkreślił, że Sejm powinien zająć stanowisko wobec projektów uchwał, które są omawiane przez komisję Skarbu Państwa. 

Komisja Skarbu Państwa zajmuje się dwoma projektami uchwał. Pierwsza wzywa rząd do niezawierania ugody z Eureko. Drugi projekt, autorstwa LPR, wzywa rząd do zawieszenia arbitrażu, jaki od września 2004 roku toczy się przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie z powództwa Eureko przeciw Polsce.

Socha powiedział, że przedstawił komisji śledczej stan przygotowań do arbitrażu i możliwości realizacji umów. Nie chciał jednak podać żadnych szczegółów. Minister odmówił m.in. odpowiedzi na pytania dotyczące ewentualnych planów awaryjnych polskiego rządu w sporze z Eureko. Przypomniał, że kwestia arbitrażu dotyczy Polski, a nie pojedynczej prywatyzacji. Ma też wątpliwości, czy Trybunał Arbitrażowy jest miejscem na rozstrzygania sporu z Eureko.

"Spór powinien być rozstrzygany przed sądem polskim, co wynika z umów prywatyzacyjnych, aczkolwiek jest umowa o ochronie i popieraniu inwestycji podpisana przez rząd Polski i Holandii" - ocenił.

Jego zdaniem w sprawie arbitrażu można się odwołać do sądu belgijskiego, który sprawdzi postępowanie Trybunału Arbitrażowego i określi, czy był on właściwy do orzekania.

"Taka formuła istnieje. Zobaczymy czy trzeba będzie ją zastosować" - dodał.

Socha powiedział, że ugoda jest nadal przedmiotem rozmów z Eureko.

"Będziemy czekali na odpowiedź" - dodał. Jego zdaniem, inwestycje Eureko w Polsce są właściwie chronione, tymczasem Eureko zarzuca Polsce nierespektowanie polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji.

Rzeczniczka prasowa Eureko Lorrie Morgan powiedziała PAP, że Eureko już odrzuciło możliwość renegocjacji warunków ugody z grudnia 2004 r. Dodała jednak, że obie strony są zainteresowane rozwiązaniem problemu. Na mocy grudniowego porozumienia, Eureko miałoby kupić od Skarbu Państwa 5 proc. akcji w ofercie publicznej, a maksymalnie, wraz z 10 proc. akcji, które odkupiło od Banku Millennium, mogłoby posiadać 40 proc. akcji PZU.

Jednocześnie w PZU ma się pojawić nowy inwestor: Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. EBOR ma kupić 5 proc. akcji PZU za cenę, po jakiej akcje będą oferowane w ofercie publicznej.

Od września 2004 roku przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie toczy się proces z powództwa Eureko przeciw Polsce, w związku z zarzutem nierespektowania polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. Rozstrzygnięcie sprawy może nastąpić jeszcze w lutym. Minister skarbu wynegocjował z grudniu 2004 roku ugodę z Eureko, jednak nie została ona podpisana, a Eureko nie godzi się na jej renegocjacje.