Soczewki widzą świetlaną przyszłość

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2020-03-02 22:00

Essilor, największy dystrybutor soczewek okularowych w Polsce, zapowiada dwucyfrowy wzrost przychodów. Pomaga edukacja i głębsze kieszenie Polaków

Ponad połowa Polaków codziennie korzysta z okularów, a dodatkowo ponad 1 mln używa soczewek kontaktowych. Według danych GfK produkty optyczne są sprzedawane w prawie 4 tys. punków detalicznych, co oznacza wzrost o 500 placówek w ciągu nieco ponad pół dkeady. To i tak mało — w Polsce jeden salon optyczny przypada na około 10 tys. mieszkańców, podczas gdy w Niemczech średnia to 8 tys., a we Francji 5 tys.

MILIARDY W OKU:
MILIARDY W OKU:
Francuski Essilor po fuzji z włoską Luxottiką w 2018 r. stał się prawdziwym gigantem na rynku optycznym. Jego kapitalizacja na giełdzie w Paryżu wynosi obecnie prawie 60 mld EUR. W Polsce grupa produkuje soczewki okularowe i je dystrybuuje. Dystrybucją zajmują się trzy spółki, którymi kieruje Adam Mamok. W tym roku celują w 240 mln zł przychodów.
Fot. Marek Wiśniewski

Rynek detaliczny jest bardzo rozdrobniony, bo salony sieciowe odpowiadają tylko za 16 proc. rynku. Reszta to niezależne, pojedyncze salony optyczne. Na rynku hurtowym jest zupełnie inaczej, a w soczewkach okularowych niekwestionowanym numerem jeden jest francusko-włoska grupa EssilorLuxottica, notowany na giełdzie w Paryżu właściciel takich marek jak Ray Ban.

— Na polskim rynku jesteśmy dominującym graczem — odpowiadamy za ponad połowę sprzedaży soczewek zarówno pod względem ilościowym, jak wartościowym. W 2019 r. przychody trzech naszych spółek dystrybucyjnych przekroczyły 210 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. W tym roku również spodziewamy się dwucyfrowej dynamiki, a celem jest osiągnięcie około 240 mln zł przychodów — mówi Adam Mamok, prezes grupy Essilor w Polsce, na Litwie, Łowie i w Estonii.

Edukacyjne inwestycje

Od początku tego roku kieruje on trzema spółkami dystrybucyjnymi francuskiej grupy w Polsce. To Essilor Polonia, Jai Kudo i Jeleniogórskie Zakłady Optyczne (JZO), które oprócz dystrybucji zajmują się także produkcją soczewek.

— Zatrudniamy w Polsce i krajach bałtyckich prawie 500 osób i rekrutujemy nowych pracowników w działach handlowych i w zakładzie w Jeleniej Górze. Zwiększymy w tym roku zatrudnienie o 6-8 proc., optymalizujemy strukturę zarządzania, mocno inwestujemy też w employer branding — mówi szef grupy w Polsce.

Fracuzi mają w Polsce jeszcze jedną spółkę — Essilor Optical Laboratory, czyli największe laboratorium optyczne grupy na kontynencie. Jego roczne przychody ze sprzedaży soczewek, kierowanej głównie na eksport, przekraczają 500 mln zł. Grupa inwestuje też w kampanie edukacyjne. W ostatnich latach zmodyfikowała również strategię marketingową i celuje nie tylko w salony optyczne, które są jej klientami. Zależy jej też na „propagowaniu troski o wzrok u konsumentów”.

— Wzrost wartości rynku to efekt rosnącej świadomości Polaków w sprawie problemów ze wzrokiem. Świadomy klient nie kupuje na straganie okularów, które są marnej jakości, nie mają żadnych filtrów UV i są po prostu niebezpieczne dla naszego wzroku. Wciąż jest z tym jednak problem: 20 proc. Polaków bada wzrok raz na pięć lat albo rzadziej, a liczba sprzedawanych co roku okularów korekcyjnych w przeliczeniu na głowę mieszkańca jest znacznie niższa niż w krajach Europy Zachodniej — mówi Adam Mamok.

Rynkowa ewolucja

W krajach Europy Zachodniej około jednej czwartej sprzedawanych soczewek to soczewki progresywne, zalecane dla osób z prezbiopią (starczowzroczność), czyli osób po 40. roku życia, u których wzrok naturalnie się pogarsza.

— W Polsce to tylko 10 proc. sprzedaży. Szacujemy, że do zachodnioeuropejskiego poziomu dojdziemy w ciągu 5-8 lat. Staramy się też przekonać klientów m.in. do soczewek zmieniających zabarwienie pod wpływem światła słonecznego oraz do tego, by posiadali więcej niż jedną parę okularów. Okulary to w końcu również element wizerunku i różne oprawki oraz soczewki pasują do różnych sytuacji — mówi Adam Mamok.

W Polsce branża jest bardzo rozdrobniona, działa prawie 5 tys. salonów optycznych, choć powoli się to zmienia.

— Rynkiem optycznym w Polsce zainteresowali się ostatnio inwestorzy finansowi, więc można oczekiwać postępującej konsolidacji. Ważnym kierunkiem jest też tworzenie grup zakupowych przez niezależne salony optyczne. My zamierzamy rozwijać się organicznie, choć oczywiście nie wykluczamy przejęć, jeśli będzie okazja. Zgodnie z naszą strategią chcemy być partnerem wspierającym niezależny rynek optyczny, choćby poprzez szkolenia i kampanie, które budują świadomość klientów — mówi Adam Mamok.

Transakcyjna aktywność

Pisaliśmy w „PB”, w lutym, że fundusz Polish Venture Partners przejął pełną kontrolę nad spółką Avenir Medical Poland, operatorem sieci sklepów Twoje Soczewki i Gafas oraz e-sklepu twojesoczewki.com. W ostatnich tygodniach Avenir nawiązał współpracę z siecią Perfect Eye Optic, tworząc z nią grupę zakupową. Obie spółki mają łącznie 65 placówek.

— To dopiero początek naszego wspólnego projektu. Chcemy doprowadzić do stworzenia firmy, która będzie jednym z kluczowych graczy na polskim rynku optycznym — graczem, który będzie się wyróżniał podejściem diagnostycznym w zakresie wad wzroku i kompleksowo doradzał klientom w odpowiednim doborze produktów optycznych — mówi Marcin Słomski z zarządu Avenir Medical Poland.

EssilorLuxottica natomiast od ubiegłego roku chce przejąć kontrolę nad holenderską grupą GrandVision, europejskim potentatem w zakresie optycznego detalu. GrandVision w Polsce jest właścicielem największej na rynku sieci Vision Express, mającej prawie 200 placówek. Transakcja o wartości ponad 7 mld EUR czeka na zgodę Komisji Europejskiej.